Wałbrzych - GKS Tychy 1-2. Wygrali prawdziwym rzutem na taśmę!
26.03.2011
Tyszanie inaugurowali wiosnę meczem na błocie, tymczasem w Wałbrzychu przyszło im zmierzyć się z obficie padającym śniegiem. W tej niesprzyjającej aurze odnaleźli się zresztą lepiej niż gospodarze... GKS mógł prowadzić już po kwadransie, kiedy to Krzysztof Bizacki - po podaniu Mateusza Żyły - uderzył głową minimalnie obok słupka.
Co nie udało się "Bizakowi", powiodło się temu, który wcześniej mu asystował. Żyła uderzył idealnie, w samo okienko bramki Górnika!
Piłkarzom Adama Noconia dopisywało też szczęście. Niedługo przed przerwą Marek Wojtarowicz, obrońca miejscowych, trafił w poprzeczkę, a zaraz potem Dominiki Kisiel popisał się świetną paradą, przenosząc piłkę nad poprzeczką.
Zaraz po zmianie stron Bizacki mógł zdobyć gola... bezpośrednio z rzutu rożnego. Bramkarz Górnika wybił piłkę z linii bramkowej. Raz jeszcze byłego napastnika Ruchu Chorzów wypatrzył Żyła. Strzał głową "Bizaka" przeleciał jednak nieznacznie nad poprzeczką.
Im bliżej końcowego gwizdka, tym tyszanie coraz bardziej skupiali się na defensywie. Niestety, to się zemściło. Marcin Morawski uderzył z rzutu wolnego, a piłka - po rykoszecie - wpadła do bramki GKS-u. Ale tyszanie zaatakowali jeszcze raz. Opłaciło się! Po rzucie rożnym gola zdobył Mariusz Masternak.
Co nie udało się "Bizakowi", powiodło się temu, który wcześniej mu asystował. Żyła uderzył idealnie, w samo okienko bramki Górnika!
Piłkarzom Adama Noconia dopisywało też szczęście. Niedługo przed przerwą Marek Wojtarowicz, obrońca miejscowych, trafił w poprzeczkę, a zaraz potem Dominiki Kisiel popisał się świetną paradą, przenosząc piłkę nad poprzeczką.
Zaraz po zmianie stron Bizacki mógł zdobyć gola... bezpośrednio z rzutu rożnego. Bramkarz Górnika wybił piłkę z linii bramkowej. Raz jeszcze byłego napastnika Ruchu Chorzów wypatrzył Żyła. Strzał głową "Bizaka" przeleciał jednak nieznacznie nad poprzeczką.
Im bliżej końcowego gwizdka, tym tyszanie coraz bardziej skupiali się na defensywie. Niestety, to się zemściło. Marcin Morawski uderzył z rzutu wolnego, a piłka - po rykoszecie - wpadła do bramki GKS-u. Ale tyszanie zaatakowali jeszcze raz. Opłaciło się! Po rzucie rożnym gola zdobył Mariusz Masternak.
Polecane
II liga