W Zabrzu zaprezentowała się drużyna, która ma patrzeć w górę tabeli

22.02.2011
Ponad 600 kibiców przybyło na prezentację Górnika Zabrze. - Obyśmy na wiosnę ponownie nie musieli się wstydzić za naszych piłkarzy - tymi słowami rozpoczął uroczystość prezes klubu, Łukasz Mazur.
Prezentacja rozpoczęła się od występu, dobrze znanych kibicom Górnika Zabrze, czirliderek. Chwilę później na scenę wszedł prezes klubu Łukasz Mazur, który przywitał ponad 600 osobową grupę kibiców. - Na poprzedniej prezentacji życzyłem, by nasi zawodnicy tak grali, abyśmy nie musieli się za nich wstydzić. I tak, mimo kilku wpadek, chyba było. Nawet po przegranym w 94. minucie meczu z liderem ekstraklasy mogliśmy wyjść z przekonaniem, że piłkarze dali z siebie wszystko. Oby na wiosnę było podobnie - życzył fanom szef klubu.

Tego dnia publiczność zgromadzona w zabrzańskim Multikinie zobaczyła również krótki pokaz piłkarskiego freestyle'u. Nie obyło się także bez konkursu wiedzy o Górniku, w którym można było wygrać zaproszenia od nowego partnera "Trójkolorowych" - Kopalni Soli "Wieliczka" Trasa Turystyczna. W odpowiedzi na pytania pomagali byli piłkarze - Henryk Latocha, Jan Banaś, Zygmunt Anczok, Andrzej Orzeszek i Stanisław Oślizło, którzy, poprzez wyrzucenie w stronę publiczności piłeczek, wylosowali odpowiadających.

Dzięki multimedialnej prezentacji kibice przypomnieli sobie, jak padały wszystkie strzelone przez zabrzan bramki w rundzie jesiennej. Każde trafienie zostało nagrodzone brawami. Największe oklaski zebrał gol Mariusza Magiery z Wielkich Derbów Śląska.

Głównym punktem programu była oczywiście prezentacja kadry. Sztab szkoleniowy przedstawił trener Adam Nawałka, a piłkarzy kapitan zespołu, Adam Banaś. Wywoływani kolejno piłkarze otrzymywali klubową koszulkę z rąk legendy polskiego futbolu, Stanisława Oślizły.

- Mówi się, że nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy. Ja do Górnika mógłbym wchodzić nawet 100 razy - powiedział powracający na Roosevelta (i gorąco przywitany) Mateusz Sławik. Duże brawa zebrali także pozostali nowi - Mateusz Zachara, Michal Gasparik i Gabriel Nowak. Ten ostatni zdradził fanom pewną ciekawostkę. - Pochodzę z Rybnika, który zdominowany jest przez sympatyków Górnika, ale ja jestem kibicem GKS-u Katowice - przyznał pomocnik.

Każdego zawodnika witał dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek. - Naszym celem w dalszym ciągu jest utrzymanie się w ekstraklasie. Pamiętajmy, że Górnik, choć to dziwnie brzmi, jest beniaminkiem. Ambicje mamy oczywiście o wiele większe. Chciałbym, aby ten zespół mógł patrzeć w górę tabeli - powiedział.

Gdy publiczności zaprezentowali się już wszyscy gracze, na ekranie pojawił się kolejny materiał video, którego głównym bohaterem był Marcin Wodecki. Była to kontynuacja kompilacji z poprzedniej prezentacji, ze śmiesznymi scenkami z "Pszczółką" w roli głównej. - To jest taka nasza maskotka i największy śmieszek w drużynie - skomentował kolegę z drużyny Banaś.

Tuż po filmie wszyscy piłkarze i sztab szkoleniowy byli do dyspozycji kibiców, którzy wykorzystali ten czas na zbieranie autografów, robienie pamiątkowych zdjęć i krótkich rozmów ze swoimi ulubieńcami. Pod koniec prezentacji doszło do miłego gestu ze strony władz klubu w stronę fanów, o którym poinformujemy w następnym materiale.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również