W Zabrzu zabraknie biletów?

12.03.2009
Niedzielne spotkanie Górnika z Lechem zobaczy na Roosevelta komplet widzów. - Zainteresowanie jest jeszcze większe niż przed meczem z Arką - mówi dyrektor ds. marketingu, Krzysztof Maj.
Już ostatnie spotkanie z Arką Gdynia, zremisowane 2-2, oglądało w Zabrzu ponad 17 tysięcy widzów. W niedzielę, na pojedynek z Lechem Poznań powinno ich przyjść około 20 tysięcy. - Wejściówki na mecz z "Kolejorzem" sprzedają się znakomicie. Zainteresowanie jest jeszcze większe niż przed meczem z Arką. Na widowni na pewno będzie komplet - mówi dyrektor ds. marketingu Górnika, Krzysztof Maj.

Od wtorku trwa przedsprzedaż wejściówek na te spotkanie i spóźnialscy, którzy zwlekają z zakupem, mogą przed meczem odejść od kas z pustymi rękami. - Jest taka możliwość, gdyż chętnych na bilety jest mnóstwo. Dlatego zachęcamy wszystkich fanów do zakupu kart wstępu trochę wcześniej niż kilka minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra - mówi Maj. - Najprawdopodobniej w sobotę otworzymy jedną z kas i dzień przed meczem będzie można jeszcze kupić na spokojnie bilet. W niedzielę może być różnie - dodaje.

Trzeba dodać, że z Poznania przyjadą dwa pociągi specjalne z sympatykami Lecha. Fanów "Kolejorza" w sektorze gości zasiądzie około 1800. - W tabeli oba kluby są na dwóch odległych biegunach. Kibicowsko będzie to pojedynek na szczycie. Atmosfera na trybunach z pewnością będzie bardzo gorąca. Zresztą pokazał to już mecz z gdyńską Arką - kończy marketingowiec Górnika.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również