W Zabrzu wprowadzają plan oszczędnościowy. Bochynek zwolniony

18.03.2010
Trwa przegląd kadr w poszczególnych działach Górnika. Pracę już stracił m.in. Marcin Bochynek, w Zabrzu odpowiadający za młodzież i skauting - pisze "Gazeta Wyborcza".
- Za własne pieniądze, bez delegacji z klubu, z własnymi kanapkami i kawą, jeździłem obserwować piłkarzy do Trnawy, Pragi czy Wiednia. To ja zabiegałem o takich graczy, jak Przybylski, Banaś czy Szczot. Proszę mi wierzyć, że nie było łatwe sprowadzenie takich piłkarzy do ostatniej drużyny ekstraklasy - mówi o swojej pracy były trener tego zespołu. Pod jego wodzą Górnik zdobył w 1988 roku swoje ostatnie mistrzostwo Polski.

Bochynek wypowiedzenie dostał w poniedziałek. Nie kryje z tego powodu frustracji. - Jestem niepotrzebny? Nie nadaję się? - kręci głową.

- Sprawdzamy zakres obowiązków pracowników. Gdy jest on nieadekwatny do struktury organizacyjnej, bądź możliwości finansowych klubu, wtedy podejmujemy decyzje - wyjaśnia Łukasz Mazur, nowy prezes Górnika.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również