W Zabrzu widać efekt letniej rewolucji. "Nowi" wypychają "starych"
06.09.2010
Najlepszy letni transfer "Trójkolorowych"? Do takiego miana aspiruje Mariusz Jop. - Nie miałem wątpliwości, że nam pomoże - twierdzi Tomasz Wałdoch, przez lata grający na pozycji stopera. Działacz Górnika zadowolony jest także ze wzmocnień drugiej linii. Aleksander Kwiek i Piotr Gierczak grają razem od drugiej kolejki i praktycznie w każdym meczu wygląda to solidnie. - Czas pokazał, że bardzo dobrze się uzupełniają - uważa dyrektor sportowy zabrzan.
Rywalizację przegrywa na razie sprowadzony z rezerw Bayernu Monachium Daniel Sikorski. - Nikt trafiając do naszego klubu nie miał gwarancji gry w wyjściowej jedenastce. To byłby absurd. Nie dzieje się tak w wielkich klubach, gdzie piłkarze trafiają za miliony euro, nie dzieje się też w Zabrzu - tłumaczy Wałdoch. - Daniel będąc w Bayernie widział reprezentantów, którzy siedzieli na ławce. Z Klose na czele - dodaje Michał Bemben, który akurat o grę na prawej obronie może być spokojny.
Sikorski początkowo był przez Adama Nawałkę ustawiany na lewej stronie boiska. Od pierwszych minut zagrał tylko w pierwszym spotkaniu, a w oczach trenera przegrywa dziś rywalizację na "szpicy" z Tomaszem Zahorskim. Zresztą podobnie jak Tomasz Chałas ze Znicza Pruszków. W ataku konkurencja jest spora. Na dziś wygrywa ją "stary", ale już na przykład w bramce szykuje się zmiana na dłuższy czas. Adam Stachowiak z Ruchem zachował czyste konto, więc można przypuszczać, że Sebastian Nowak będzie teraz siedział na ławce.
Rywalizację przegrywa na razie sprowadzony z rezerw Bayernu Monachium Daniel Sikorski. - Nikt trafiając do naszego klubu nie miał gwarancji gry w wyjściowej jedenastce. To byłby absurd. Nie dzieje się tak w wielkich klubach, gdzie piłkarze trafiają za miliony euro, nie dzieje się też w Zabrzu - tłumaczy Wałdoch. - Daniel będąc w Bayernie widział reprezentantów, którzy siedzieli na ławce. Z Klose na czele - dodaje Michał Bemben, który akurat o grę na prawej obronie może być spokojny.
Sikorski początkowo był przez Adama Nawałkę ustawiany na lewej stronie boiska. Od pierwszych minut zagrał tylko w pierwszym spotkaniu, a w oczach trenera przegrywa dziś rywalizację na "szpicy" z Tomaszem Zahorskim. Zresztą podobnie jak Tomasz Chałas ze Znicza Pruszków. W ataku konkurencja jest spora. Na dziś wygrywa ją "stary", ale już na przykład w bramce szykuje się zmiana na dłuższy czas. Adam Stachowiak z Ruchem zachował czyste konto, więc można przypuszczać, że Sebastian Nowak będzie teraz siedział na ławce.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów