W Zabrzu powstaną "strefy kibiców"? Rozmowy z Gliwicami nabierają tempa
03.08.2011
Rozmowy w sprawie przeprowadzki piłkarzy Górnika na czas budowy na stadion miejski w Gliwicach wciąż trwają. - Właściwie to właśnie teraz przyjdzie czas, by te negocjacje zintensyfikować. Do tej pory musieliśmy się zajmować między innymi budowaniem drużyny na nowe rozgrywki - wyjaśnia prezes.
Na razie strony podpisały list intencyjny. - Jest to wstępna umowa. Trwają robocze rozmowy w sprawie warunków przeprowadzania meczów w Gliwicach. Dotyczą one na przykład spraw medialnych czy reklamowych. Są też kwestie bezpieczeństwa i monitoringu. Przeprowadzamy również wstępne kalkulacje finansowe - wylicza działacz.
Nie wszyscy popierają propozycję grania zabrzańskiej jedenastki przy Okrzei. Prezes jest jednak zwolennikiem tego pomysłu. - Z mojej perspektywy stadion w Gliwicach to optymalna opcja. Wiem, że jest akceptacja ze strony kibiców Górnika. Mam głębokie przekonanie, że ten obiekt byłby wypełniony kibicami z Zabrza do ostatniego miejsca - uważa sternik "Trójkolorowych".
A co jeśli negocjacje ostatecznie nie zakończą się porozumieniem? - Mamy gdzie grać. Jeśli nie Gliwice i nie Zabrze, to pozostaje stadion Odry Wodzisław. Rozmawiałem także z zarządem GKS-u Katowice. A w dalszej perspektywie jest jeszcze Stadion Śląski. Możliwości jest dużo - nie martwi się szef klubu.
Zanim jednak do ewentualnej przeprowadzki dojdzie, Górnik będzie rozgrywał mecze dla 3500 widzów. - Bardzo nad tym ubolewam, że nie możemy grać przy szerszej publiczności. Myślimy o "strefach kibica", w których fani mogliby się spotykać i wspólnie oglądać mecze swojej drużyny - informuje Młynarczyk.
Na razie strony podpisały list intencyjny. - Jest to wstępna umowa. Trwają robocze rozmowy w sprawie warunków przeprowadzania meczów w Gliwicach. Dotyczą one na przykład spraw medialnych czy reklamowych. Są też kwestie bezpieczeństwa i monitoringu. Przeprowadzamy również wstępne kalkulacje finansowe - wylicza działacz.
Nie wszyscy popierają propozycję grania zabrzańskiej jedenastki przy Okrzei. Prezes jest jednak zwolennikiem tego pomysłu. - Z mojej perspektywy stadion w Gliwicach to optymalna opcja. Wiem, że jest akceptacja ze strony kibiców Górnika. Mam głębokie przekonanie, że ten obiekt byłby wypełniony kibicami z Zabrza do ostatniego miejsca - uważa sternik "Trójkolorowych".
A co jeśli negocjacje ostatecznie nie zakończą się porozumieniem? - Mamy gdzie grać. Jeśli nie Gliwice i nie Zabrze, to pozostaje stadion Odry Wodzisław. Rozmawiałem także z zarządem GKS-u Katowice. A w dalszej perspektywie jest jeszcze Stadion Śląski. Możliwości jest dużo - nie martwi się szef klubu.
Zanim jednak do ewentualnej przeprowadzki dojdzie, Górnik będzie rozgrywał mecze dla 3500 widzów. - Bardzo nad tym ubolewam, że nie możemy grać przy szerszej publiczności. Myślimy o "strefach kibica", w których fani mogliby się spotykać i wspólnie oglądać mecze swojej drużyny - informuje Młynarczyk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów