W Wiśle jest mało śniegu. Czy na PŚ uda się dobrze przygotować skocznię?

27.12.2012
Dwa tygodnie temu organizatorzy konkursu PŚ na skoczni w Wiśle byli spokojni o przygotowania obiektu do międzynarodowych zawodów. Zima jednak od nas odeszła. Czy mogą być problemy z PŚ?
Mało zimowa aura
Wczoraj na skoczni HS-134 im. Adama Małysza rozegrany został świąteczny konkurs, w którym udział wzięli skoczkowie z naszego kraju oraz kilku zawodników z innych państw, m.in. Ukraińcy i Słowak. W mieście nie było śniegu i na razie nic nie zapowiada, by nagle spadł. Jego resztki można zauważyć tylko w bardziej zacienionych miejscach i na skoczni, bo zima postanowiła odejść na jakiś czas z naszego regionu. - Pogoda trochę nie dopisała, bo nie ma takiej aury, jakiej byśmy oczekiwali w święta. Zabrakło śniegu - kręcił głową Maciej Kot, który uplasował się na drugim miejscu.

Historyczne wydarzenie dla Wisły. Nie mogą dać plamy
Zawodnikowi z Zakopanego aura nie przypadła do gustu, ale spokojnie mógł skakać, bo obiekt prezentował się bardzo dobrze. Do 8 stycznia, kiedy w Wiśle odbędą się treningi i kwalifikacje do zaplanowanego na kolejny dzień pierwszego w historii miasta konkursu PŚ, pozostało niewiele czasu. 12 grudnia, kiedy rozmawialiśmy z organizatorami polskich konkursów PŚ - w tym z Wisły - zapewniali nas, że przygotowania idą zgodnie z planem. - Jak na razie, pogoda nam sprzyja. Pada śnieg, więc skocznia jest dobrze przygotowana. Na wszelki wypadek mamy też zgromadzony odpowiedni jego zapas - mówił 15 dni temu Andrzej Wąsowicz, prezes Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego i przewodniczący komitetu organizacyjnego PŚ w Wiśle.





Dziś opadów nie ma, a biały puch zniknął. Mimo to, związkowe władze są bardzo spokojne o stan obiektu, jaki zastaną w pierwszej dekadzie 2013 roku najlepsi skoczkowie na świecie. - Śniegu na pewno starczy. Tak przygotowana skocznia w Wiśle, a jest już teraz gotowa na PŚ, wytrzyma do maja. Nie mam żadnych obaw, bo jest położona duża warstwa sztucznego śniegu, a tory są mrożone. Obecnie panujące temperatury nie są w stanie zaszkodzić - mówił w środę portalowi SportSlaski.pl Apoloniusz Tajner, wiślanin i prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Trener kadry zadowolony, ale nie tak pewny jak prezes
- Skocznia jest przygotowana bardzo dobrze, było już tak w zeszłym tygodniu, kiedy mieliśmy okazję tutaj trenować. Można powiedzieć, że jest już teraz gotowa do zawodów PŚ - podzielił zdanie prezesa główny trener polskich zawodników, Łukasz Kruczek. - Ale obawiam się, czy jest odpowiednia duża rezerwa, bo pogodę mamy niesprzyjającą - dodał od razu.

Należy więc wierzyć ludziom na stanowiskach, że historyczne zawody w Wiśle-Malince będą przygotowane na najwyższym poziomie. Wąsowicz przekonywał wczoraj, że jest spokojny, a zauważane małe mankamenty są od razu usuwane.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również