W tym roku strzelił już siedem goli, ale skuteczność nadal do poprawy

06.02.2011
Piłkarze Górnika Zabrze rozegrali wczoraj dwa mecze kontrolne. Po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Daniel Sikorski. - Nad swoją skutecznością musi jeszcze popracować - uważa Bogdan Zając.
Piłkarze Górnika najpierw zmierzyli się z rumuńskim zespołem Politehnica Iasi. W tym meczu zagrali głównie rezerwowi z rundy jesiennej, którzy wygrali 2-1. - Sparing z Rumunami pokazał nam wiele pozytywów w grze. Zwłaszcza Maciek Mańka popisał się bardzo ładną bramką i asystą, które dały nam zwycięstwo - mówi Bogdan Zając, asystent Adama Nawałki.

W drugim spotkaniu rywalami zabrzan byli piłkarze Wołynia Łuck. - Obserwowaliśmy ich mecz z Lechią Gdańsk (2-2 - przyp. red.), więc wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać po tym zespole. To drużyna z wyższej półki - uważa Zając.

Mecz zakończył się zwycięstwem "Trójkolorowych" 3-1. A rezultat mógł być jeszcze bardziej okazały. - Mieliśmy sześć stuprocentowych sytuacji, ale zdajemy sobie sprawę, że jeszcze bardzo wiele elementów naszej gry, w tym wykorzystywanie sytuacji, jest do poprawy - podkreśla trener.

Kolejną bramkę, siódmą już w tym roku, strzelił Daniel Sikorski. - Cieszy nas to, że strzela tyle bramek, ale i on, i my wiemy, że jest dużo do poprawy w jego grze. Nad swoją skutecznością musi jeszcze popracować - przyznaje drugi szkoleniowiec Górnika.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również