W Tychach cieszą się, bo Feruga nie ma czego szukać w Chorzowie
15.06.2011
- Liczyłem na to, że w Tychach będzie I liga i wtedy bym na sto procent został. Dochodzą mnie jednak słuchy, że tyski klub chce mnie wykupić z Ruchu Chorzów. Na pewno będziemy rozmawiać, bo chcę w końcu się ustabilizować i nie być na niczyjej łasce - mówi Feruga, którego wysoka forma nie zyskała uznania przy Cichej.
- Dostałem informację od dyrektora Mosóra o tym, że w najbliższym półroczu nie mam czego szukać w Chorzowie. Szkoda, bo liczyłem, że po tak dobrym sezonie, gdzie moje bramki i asysty nie były dziełem przypadku dostanę w końcu szansę w Ruchu - zdradza 23-letni pomocnik.
Pochodzący z Pszczyny Feruga w ubiegłym sezonie II ligi zachodniej był jednym z kluczowych zawodników tyszan. Zaliczył w ich barwach 32-mecze i 4 pucharowe, w których strzelił łącznie 12 goli (9 w lidze).
- Dostałem informację od dyrektora Mosóra o tym, że w najbliższym półroczu nie mam czego szukać w Chorzowie. Szkoda, bo liczyłem, że po tak dobrym sezonie, gdzie moje bramki i asysty nie były dziełem przypadku dostanę w końcu szansę w Ruchu - zdradza 23-letni pomocnik.
Pochodzący z Pszczyny Feruga w ubiegłym sezonie II ligi zachodniej był jednym z kluczowych zawodników tyszan. Zaliczył w ich barwach 32-mecze i 4 pucharowe, w których strzelił łącznie 12 goli (9 w lidze).
Polecane
II liga