"W szatni powiedzieliśmy sobie, że to nie może się tak skończyć"

24.05.2014
Górnik Zabrze w pięciu ostatnich meczach przy Reymonta zdobył aż 13 punktów. Dzisiaj "Trójkolorowi" wygrali dzięki trafieniom Mateusza Zachary na początku spotkania i dwóm bramkom Adama Dancha po przerwie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Po golu Mateusza Zachary gra Górnika w ofensywie nie wyglądała już tak dobrze. Częściej atakowali gospodarze. - Początek meczu był dla nas bardzo udany. Szybko strzeliliśmy bramkę. Niestety, z minuty na minutę nasza gra wyglądała coraz gorzej. Straciliśmy dwie bramki, mieliśmy sporo szczęścia winnych sytuacjach Wisły - opisał pierwszą połowę Maciej Małkowski, który drugi mecz z rzędu zaliczył w wyjściowej "11". Tym razem jednak zagrał na skrzydle, a nie na lewej stronie obrony.

- W szatni powiedzieliśmy sobie, że to nie może się tak skończyć i po przerwie musimy doprowadzić chociaż do wyrównania. Udało się strzelić na 3-2 i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi - cieszył się po meczu Małkowski.

Po spotkaniu z kolegami z drużyny pożegnał się Pavels Steinbors, który razem ze swoją reprezentacją weźmie udział w Baltic Cup. - Wrócę do Polski dopiero po urlopach. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, bo gra w kadrze swojego kraju to zaszczyt, choć na pewno szkoda mi dwóch meczów Górnika - przyznał Łotysz.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również