W siedzibie Górnika dzielono się opłatkiem. Czego sobie życzono?
16.12.2010
Wigilijne spotkanie otworzył prezes Łukasz Mazur, który przekazał wszystkim zebranym w Sali Pucharowej klubu najlepsze życzenia świąteczne. Później mikrofon przejął Stanisław Oślizło, legenda klubu, a ponadto swoimi wrażeniami dzielili się: Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza, oraz Marian Czochara, przewodniczący Rady Miejskiej.
W atmosferę świąt wprowadził wszystkich kapelan sportu śląskiego, ksiądz Krzysztof Sitek, który pobłogosławił Górnika i jego sympatyków. - Co prawda jestem kapelanem wszystkich klubów śląskich, ale do Górnika mam bardzo wiele sympatii. Pamiętam, że w 1971 roku, jako 10-letni chłopak, oglądałem mecz z Manchesterem City. To był wielki Górnik i oby te czasy wkrótce wróciły. Tego życzę klubowi - powiedział ksiądz Sitek.
Na wigilijnym stole królowały: karp w galarecie, ryba po grecku i barszcz czerwony z uszkami. Najważniejsza była jednak familijna atmosfera, która zbliżyła starsze i nowe pokolenie piłkarzy, trenerów, działaczy i sympatyków Górnika.
W atmosferę świąt wprowadził wszystkich kapelan sportu śląskiego, ksiądz Krzysztof Sitek, który pobłogosławił Górnika i jego sympatyków. - Co prawda jestem kapelanem wszystkich klubów śląskich, ale do Górnika mam bardzo wiele sympatii. Pamiętam, że w 1971 roku, jako 10-letni chłopak, oglądałem mecz z Manchesterem City. To był wielki Górnik i oby te czasy wkrótce wróciły. Tego życzę klubowi - powiedział ksiądz Sitek.
Na wigilijnym stole królowały: karp w galarecie, ryba po grecku i barszcz czerwony z uszkami. Najważniejsza była jednak familijna atmosfera, która zbliżyła starsze i nowe pokolenie piłkarzy, trenerów, działaczy i sympatyków Górnika.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów