W poszukiwaniu inwestora dla Górnika Zabrze. Miasto stawia warunki

12.09.2014
Znany biznesmen Andrzej Kuchar rozważał kupno Górnika Zabrze, ale jego oferta miała nie przekonać władz miasta. - Wielu jest zainteresowanych, ale niewielu wybranych. Nie zawsze można dostać to, co się chce - mówi Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.


Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik jest w trudnej sytuacji finansowej i znalezienie dla niego inwestora jest niezbędne, aby klub mógł normalnie funkcjonować. Z informacji ŚLĄSK.SPORT.PL wynika, że chętnym do jego przejęcia był Andrzej Kuchar. Polski biznesmen to znana postać w świecie futbolu, bo przez kilka lat wspierał Lechię Gdańsk. Spytaliśmy go o Górnika. - Mamy sporo spółek. Nie mogę wykluczyć, że ktoś od nas o czymś rozmawiał. Mam teraz ważniejsze rzeczy na głowie - stwierdził Kuchar, który ostatnio łączony był także ze Śląskiem Wrocław, Stalą Rzeszów czy koszykarską Polonią Warszawa.

Warto przypomnieć, że jego mariaż z Lechią nie okazał się sukcesem. Swoje udziały w klubie sprzedał, kiedy kibice w Gdańsku uznali go za persona non grata. Przejęcie przez niego Górnika wydaje się mało realne. - Wielu jest zainteresowanych, ale niewielu wybranych. Nie zawsze można dostać to, co się chce. Miasto stawia konkretne warunki. Raz wypuściliśmy Górnika na szersze wody i potem trudno nam się było w tym wszystkim ogarnąć. Dlatego szukamy partnerów odpowiedzialnych. Najlepsze rozwiązanie wybierzemy po bardzo głębokiej analizie. Najpilniejszy temat to zapewnienie wynagrodzeń dla zawodników. Pośpiech nikomu nie jest potrzebny - mówi prezydent Mańka-Szulik.

Kto zatem przejmie Górnika? W spekulacjach pojawiają się jeszcze nazwiska dwóch innych znanych biznesmenów. Chodzi o Wiesława Włodarskiego z FoodCare i Leszka Gierszewskiego z Drutexu.

- Nie od dziś wiadomo, że jestem wielkim fanem piłki nożnej i dyscyplina ta jest bardzo bliska mojemu sercu. Moim wielkim marzeniem jest posiadanie klubu piłkarskiego, który będzie marką rozpoznawalną w całej Europie. Konsekwentnie realizuję drogę do tego marzenia, angażując się m.in. we wsparcie dla Akademii Piłkarskiej Wisły Kraków. Jeśli chodzi o moją ewentualną współpracę z Górnikiem Zabrze, nie jest to odpowiedni moment, aby prezentować jakiekolwiek szczegóły. Jest zdecydowanie zbyt wcześnie. Poza tym moja wieloletnia praktyka biznesowa nakazuje, aby o pewnych ruchach informować dopiero po ich faktycznej realizacji - mówi Włodarski.

Prezydent Zabrza sugeruje, że Górnika przejmie ktoś spoza tej grupy. - Górnikiem jest zainteresowanych kilka podmiotów. Dzięki temu możemy spokojniej podejść do tematu. Wierzę, że znajdziemy odpowiedzialnego współudziałowca lub sponsora. Zobaczymy, jakie wynegocjujemy warunki. To nie będzie tak, że nikt nigdy nie napisze już o problemach finansowych Górnika. Staramy się jednak znaleźć kogoś, kto da poczucie bezpieczeństwa na dłuższy czas - zapowiada. Mówi się, że sporą rolę w negocjacjach może odegrać nie tylko sam klub, ale także grunty wokół powstającego w Zabrzu stadionu.

Dodajmy, że to właśnie negocjacje z nowym inwestorem wstrzymują decyzję o powołaniu nowego prezesa klubu. Przypomnijmy, że w Górniku nie ma go od czasu lipcowej rezygnacji Zbigniewa Waśkiewicza. - Jeśli mamy wszystko ustawiać po nowemu, to każdy będzie chciał mieć wpływ na zarządzanie klubem. Nie ma sensu powoływać kogoś na chwilę, a potem go odwoływać - wyjaśnia Mańka-Szulik.
źródło: sportslaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również