"W porównaniu do poprzednich meczów, mamy słabszą formę"
25.11.2012
Do gry Skorupskiego, w przeciwieństwie do większości pozostałych zawodników, większych zarzutów mieć nie można. Raz jednak piłkę z siatki wyciągał - po uderzeniu Emila Nolla, który dobił odbitą przez bramkarza piłkę, po uderzeniu Adama Frączczaka. Sędzia jednak dopatrzył się spalonego.
- Widziałem, że sędzia dźwignął chorągiewkę. Wiedziałem, że jest będzie spalony. Mam nadzieję, że arbiter w tej sytuacji nie popełnił błędu. Muszę to zobaczyć na wideo - przyznał Skorupski. - To była ciężka piłka do złapania, bardziej interwencja na refleks. Gdyby jednak nie było spalonego, to tam stałby nasz obrońca i wybiłby futbolówkę - dodał. Zawodnik Górnika przyznał, że to był słaby mecz w ich wykonaniu.
- To był typowy mecz walki. Gra toczyła się praktycznie tylko na środku boiska. W porównaniu do poprzednich meczów, mamy słabszą formę. Taka jest piłka, raz się gra dobrze, a raz jest spadek formy. Nie załamujemy rąk i mamy nadzieję, że odbudujemy formę na Wisłę Kraków - zakończył bramkarz.
- Widziałem, że sędzia dźwignął chorągiewkę. Wiedziałem, że jest będzie spalony. Mam nadzieję, że arbiter w tej sytuacji nie popełnił błędu. Muszę to zobaczyć na wideo - przyznał Skorupski. - To była ciężka piłka do złapania, bardziej interwencja na refleks. Gdyby jednak nie było spalonego, to tam stałby nasz obrońca i wybiłby futbolówkę - dodał. Zawodnik Górnika przyznał, że to był słaby mecz w ich wykonaniu.
- To był typowy mecz walki. Gra toczyła się praktycznie tylko na środku boiska. W porównaniu do poprzednich meczów, mamy słabszą formę. Taka jest piłka, raz się gra dobrze, a raz jest spadek formy. Nie załamujemy rąk i mamy nadzieję, że odbudujemy formę na Wisłę Kraków - zakończył bramkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów