W Górniku znajdzie się miejsce dla dawnych gwiazd? Szansą jest akademia

24.05.2012
Ostatnio klub z Zabrza pożegnał się z Markiem Piotrowiczem oraz Markiem Kostrzewą, członkami sztabu szkoleniowego, którym skończyły się umowy. Byli piłkarze może jednak wrócą na Roosevelta.
Jeszcze nie tak dawno była w Górniku silnie forsowana idea zatrudnienia jak największej liczby wybitnych przed laty piłkarzy związanych z klubem, którzy mieszkają i pracują na Śląsku. Dowodami rozpoczęcia wprowadzania tego pomysłu w życie było zatrudnienie Ryszarda Komornickiego, a także Tomasza Wałdocha.

Obecnie jednak odchodzi się od tego pomysłu. - Myślę, że wciąż wiele byłych gwiazd pracuje w klubie. Po prostu dla tylu osób mamy pracę, nie stać nas na fikcyjne etaty i utrzymywanie czegoś na siłę - mówi prezes Górnika, Artur Jankowski.

Dziś w klubie pracują Andrzej Orzeszek, który jest koordynatorem wszystkich grup młodzieżowych, Józef Dankowski, który prowadzi drużynę Młodej Ekstraklasy oraz Dariusz Koseła (asystent trenera Dankowskiego) i Mieczysław Agafon (skauting).

Wydaje się jednak, że jednak dawnych gwiazd Górnika w klubie może być więcej. Wszystko za sprawą Akademii Piłkarskiej, która ma powstać przy Roosevelta. Jej główną postacią ma być Andrzej Orzeszek, a do trenowania mogą powrócić wspomniani na początku Piotrowicz czy Kostrzewa. - Nie wykluczamy powrotu tych zasłużonych osób do klubu - twierdzi Jankowski.

- Czekam na propozycje; zobaczymy jak rozwinie się sytuacja. A na razie końcówkę sezonu oglądałem w telewizji, czasami pojawiając się na meczach zespołu - mówi Kostrzewa, który swego czasu trenował drużynę rezerw, nazywaną "Serie A" z racji gry w niej Damiana Gorawskiego i Pawła Strąka, oraz jeden z roczników młodzieżowych.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również