W Górniku Zabrze liczą, że pójdzie w ślady Kuby Błaszczykowskiego

05.01.2011
- Jestem dumny z tego, że będę reprezentował taki klub - cieszył się na dzisiejszej konferencji prasowej Mateusz Zachara, który właśnie podpisał 3,5-letni kontrakt z Górnikiem Zabrze.
Zachara już od kilku miesięcy widniał na liście życzeń Górnika. - Nasi skauci, a jeden z nich jest teraz trenerem Rakowa Częstochowa, obserwowali go. Polecił go nam zarówno prezes Krzysztof Kołaczyk, jak i Jurek Brzęczek - powiedział prezes zabrzańskiego klubu, Łukasz Mazur. A że ten drugi ma oko do utalentowanych zawodników, wiadomo nie od dziś. - Ostatni zawodnik, którego polecał Jurek, nazywa się Jakub Błaszczykowski. Wiadomo, gdzie on teraz jest. Chciałbym, by w tym przypadku podobnie się potoczyło - powiedział Mazur.

Zacharą interesowało się kilka klubów, między innymi GKS Katowice, Widzew Łódź i Pogoń Szczecin. - Tym bardziej się cieszymy, że Mateusz do nas trafił. Wiążemy z nim duże nadzieje - przyznał Mazur. - Wierzę, że kierunek częstochowski jest dobry. Potwierdzają to osoby Krzyśka Kołaczyka, Jurka Brzęczka czy Mariusza Przybylskiego. Oni włożyli sporo serca w grę dla Górnika. Chciałbym, żeby historia się powtórzyła i kolejny piłkarz z Rakowa sprawdził się w Zabrzu - powitał napastnika Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy zabrzan.

Sam piłkarz stwierdził, że kontrakt w Górniku to zasługa... pozostałych graczy Rakowa. - Moje bramki odbiły się szerokim echem, ale nie byłoby ich, gdyby nie koledzy z drużyny. Bez nich nie byłoby mnie w tym miejscu. Jestem bardzo zadowolony i dumny z tego, że będę reprezentował taki klub. Myślę, że pieniądze, które zostały na mnie wydane, zwrócą się - stwierdził Zachara.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również