W Górniku nie chcą ryzykować zdrowiem Pazdana. Z Polonią nie zagra

24.02.2011
W ostatnim czasie Michał Pazdan doznał trzech poważnych urazów. - Wszystkie odniosłem w sytuacjach stykowych. Taki mam styl gry i nie zamierzam tego zmieniać - mówi obrońca zabrzan.
- Najpierw złamałem rękę. Potem naderwałem więzadła. Teraz, podczas obozu w Turcji, znowu złamana ręka... - wylicza piłkarz. - Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie te kontuzje odniosłem w sytuacjach stykowych podczas meczów, a nie na treningach. Taki mam styl gry i nie zamierzam tego zmieniać - jasno stawia sprawę obrońca.

Pazdan nie zagra w niedzielnym pojedynku z Polonią Warszawa. - Wspólnie z lekarzem i piłkarzem podjęliśmy taką decyzję. Nie chcemy ryzykować jego zdrowiem - wyjaśnia trener Górnika, Adam Nawałka. Obrońca jeszcze przez dwa tygodnie będzie musiał nosić specjalny opatrunek na złamanej ręce.

O formę i kondycję piłkarza kibice mogą być jednak spokojni. - Cały czas normalnie trenuję. Od drugiego dnia ćwiczyłem z opatrunkiem na ręce. Lekko nie jest, ale nie chcę stracić okresu przygotowawczego, tak jak ostatnio. Całkiem inaczej się gra, jeśli trzeba nadrabiać zaległości w trakcie rundy - przyznaje Pazdan.

Przypomnijmy, że Pazdan stracił połowę rundy jesiennej z powodu naderwanych więzadeł. Do gry wrócił dopiero w 9. kolejce ekstraklasy. Zagrał dwie minuty w spotkaniu z Wisłą Kraków.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również