W Górniku najlepiej grają rekonwalescenci

16.03.2010
- To ciekawe, że najlepiej zagrali w niedzielę piłkarze, którzy mieli ponad pół roku przerwy w grze. Adam Banaś "trzymał" defensywę, a Tomek Zahorski dał świetną zmianę - mówi legenda Górnika, Stanisław Oślizło.
Dobrze grający w sparingach Przemysław Pitry w lidze prezentuje się słabo. Zmienił go Tomasz Zahorski, który miał przerwę od kwietnia ubiegłego roku i potrzebował 27 minut, by przypomnieć, że dwa lata temu był uznawany za jednego z lepszych napastników ekstraklasy.

- Jestem gotowy do gry, po kontuzji nie ma śladu. Nie wiem jakim składem wyjdziemy na mecz w Bielsku, ale ważne, że mamy "ławkę". Awans ciężko wywalczyć jedenastoma piłkarzami - uważa Zahorski.

- Jak to jest możliwe, że najpewniej, a może nawet najlepiej zagrali w niedzielę piłkarze, którzy mieli ponad pół roku przerwy? - zastanawia się Stanisław Oślizło. - Adam Banaś "trzymał" defensywę, a Tomek Zahorski, choć nie strzelił gola, dał świetną zmianę. Gra ofensywna nabrała jakości - zauważa legenda zabrzan.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również