"W drugiej połowie graliśmy z Górnikiem jak równy z równym"
28.07.2013
- Trochę przespaliśmy pierwszą połowę. Szybko dostaliśmy pierwszą bramkę, później drugą. Musieliśmy się ocknąć z tego. Druga połowa była już zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Graliśmy z Górnikiem jak równy z równym - ocenił wczorajsze spotkanie z zabrzanami Jagiełło.
Czego zdaniem 18-latka zabrakło, by pokusić się w Derbikach o przynajmniej jeden punkt? - Może trochę czasu, może szczęścia - zastanawiał się Jagiełło. - Następne spotkania musimy lepiej rozpoczynać, z większym zaangażowaniem. Dostaliśmy bramkę na samym początku, ciężko było to odrobić. Jeśli jednak będziemy grać tak, jak w drugiej połowie - szczególnie w jej końcówce - to mecze będą wyrównane i będziemy mogli pokusić się o wygrane - dodał.
Ze swój występ Jagiełło wstydzić się nie musi. Jeśli już bielszczanie próbowali dobrać się zabrzanom do skóry, to robili to właśnie jego stroną. - Najpierw oceniać trzeba całą drużynę, a poszczególne jednostki na samym końcu. Przegraliśmy jako zespół. Ja jestem bardzo zadowolony, że w końcu mogę pokazać się w ekstraklasie - powiedział skrzydłowy.
W następnej kolejce Podbeskidzie zagra na wyjeździe z Legią Warszawa, a więc z drużyną, której Jagiełło jest wychowankiem. Ten jednak nie zamierza najbliższego spotkania "Górali" traktować w wyjątkowy sposób. - Mecz przy Łazienkowskiej potraktuję jak każdy inny. Będę starał się wykonywać swoje zadania taktyczne jak najlepiej - zapowiedział.
Czego zdaniem 18-latka zabrakło, by pokusić się w Derbikach o przynajmniej jeden punkt? - Może trochę czasu, może szczęścia - zastanawiał się Jagiełło. - Następne spotkania musimy lepiej rozpoczynać, z większym zaangażowaniem. Dostaliśmy bramkę na samym początku, ciężko było to odrobić. Jeśli jednak będziemy grać tak, jak w drugiej połowie - szczególnie w jej końcówce - to mecze będą wyrównane i będziemy mogli pokusić się o wygrane - dodał.
Ze swój występ Jagiełło wstydzić się nie musi. Jeśli już bielszczanie próbowali dobrać się zabrzanom do skóry, to robili to właśnie jego stroną. - Najpierw oceniać trzeba całą drużynę, a poszczególne jednostki na samym końcu. Przegraliśmy jako zespół. Ja jestem bardzo zadowolony, że w końcu mogę pokazać się w ekstraklasie - powiedział skrzydłowy.
W następnej kolejce Podbeskidzie zagra na wyjeździe z Legią Warszawa, a więc z drużyną, której Jagiełło jest wychowankiem. Ten jednak nie zamierza najbliższego spotkania "Górali" traktować w wyjątkowy sposób. - Mecz przy Łazienkowskiej potraktuję jak każdy inny. Będę starał się wykonywać swoje zadania taktyczne jak najlepiej - zapowiedział.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów