"W Bojszowach nie ma lotniska, nie staraliśmy się o samolot"
18.04.2013
- Załatwiliśmy w Bojszowach boisko, a decyzja o tym, czy zawodnicy z niego skorzystają, czy nie, należy do drużyny - mówi Oprzondek. Nie wynajęto jednak busa, który dowiózłby graczy na trening. - Ponieważ w Bojszowach nie ma lotniska, nie staraliśmy się o samolot - dodaje ironicznie.
Takie drobne przykłady pokazują, że pierwsza drużyna wyprzedziła w Tychach rozwój całego klubu.
Takie drobne przykłady pokazują, że pierwsza drużyna wyprzedziła w Tychach rozwój całego klubu.
Polecane
I liga