W 12 miesięcy awansował z Górnikiem o 15 pozycji. Dobry rok Nawałki

31.12.2010
Kiedy Adam Nawałka obejmował Górnika, ten znajdował się na 6. miejscu w I lidze. - Mało kto wróżył nam sukces, twierdząc, że w drużynie jest za dużo gwiazd - wspomina szkoleniowiec.
Nawałka oficjalnie trenerem Górnika został 1 stycznia. Wówczas zabrzanie byli na 6. miejscu w tabeli, ze stratą czterech punktów do wicelidera. W przeciągu 12 miesięcy zespół dowodzony przez 53-letniego szkoleniowca awansował o 15 pozycji. - Osiągnęliśmy cel, jakim był awans do ekstraklasy, choć na początku sytuacja była bardzo trudna. Dostrzegałem mankamenty zarówno w postawie czysto sportowej drużyny, jak i nastawieniu psychicznym samych zawodników. Wielu fachowców nie wróżyło nam sukcesu, twierdząc, że w drużynie jest za dużo gwiazd. Przedstawiłem chłopakom program ciężkiej pracy, a oni go przyjęli i później z dobrym skutkiem zrealizowali - podkreśla Nawałka.

Po rundzie jesiennej zespół z Zabrza jest w środku tabeli ekstraklasy. - Z drugiej połowy roku też możemy być zadowoleni, chociaż musimy poprawić wiele elementów zarówno w obronie, jak i w ataku. W trakcie przygotowań do rundy jesiennej - tak samo jak przed wiosną - zawodnicy musieli bardzo solidnie trenować, aby poziom gry był zadowalający. 22 punkty uważam za niezły zadatek punktowy przed rundą wiosenną. Musimy być czujni, bo choć tracimy tylko 5 punktów do wicelidera, to dokładnie tyle samo dzieli nas od przedostatniej drużyny w tabeli - zauważa były trener GKS-u Katowice.

W 2010 roku zespół z Zabrza rozegrał 75 spotkań, czyli o 15 więcej niż rok wcześniej. Ten fakt mógł mieć realny wpływ na postawę piłkarzy z ulicy Roosevelta, co potwierdza również trener. - Nic nie dzieje się przypadkowo. Rozegraliśmy sporo gier kontrolnych, zdarzały się dwa sparingi w ciągu dnia, w których sprawdzaliśmy zawodników testowanych i juniorów. Nasza drużyna jest w trakcie budowy, musi się zgrywać, a warunków meczowych nie zastąpi nawet najlepszy trening. Organizację gry doskonaloną na zajęciach trzeba potem umiejętnie przełożyć na rywalizację w meczach ligowych - uważa szkoleniowiec.
źródło: Górnik Zabrze

Przeczytaj również