Uwaga na ten duet! Górnik Zabrze w końcu ma kim straszyć
04.05.2010
Zabrzanie na początku rundy mieli problem ze zdobywaniem bramek. Nie strzelał Przemysław Pitry i Alesz Besta. Jedno trafienie zaliczył Marcin Wodecki. Tymczasem nie w pełni sił była dwójka: Świątek i Zahorski. - Miałem kontuzję, potem przechodziłem rehabilitację. Trzeba przyznać, że i tak szybko wróciłem po takim urazie, jaki miałem - przyznaje Świątek, który twierdzi, że stać go na więcej. - Jeszcze trochę mi brakuje do optymalnej formy, nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego - wyjaśnia.
Przed Górnikiem kolejne wyjazdowe spotkania. Najpierw w Łęcznej zmierzy się z miejscowym Górnikiem, potem jedzie do Szczecina na mecz z Pogonią. W poprzedniej rundzie, w barwach ŁKS-u, Świątek zwyciężył z jedną jak i drugą drużyną. - Z Łęczną udało mi się strzelić gola - wspomina. - Jesteśmy na fali, wygraliśmy w trzech kolejnych meczach, dlatego na te dwa wyjazdy jedziemy po sześć punktów - dodaje.
Optymizmu w Zabrzu nie brak, skoro drużyna strzela tyle goli. Świątek dwa razy z rzędu zdobył po dwie bramki. - Z Tomkiem Zahorskim gra mi się podobnie, jak z Łukaszem Gikiewiczem w Łodzi. Nie musiałem się przestawiać na inne granie. Robię w zasadzie to samo, co w poprzedniej rundzie. Na razie idzie nieźle - nie kryje zadowolenia 24-letni Świątek.
Bilans duetu z Zabrza w ostatnich czterech meczach:
Sandecja Nowy Sącz - Górnik 2-1 (Zahorski)
Górnik - Znicz Pruszków 2-0 (Zahorski)
Górnik - MKS Kluczbork 3-2 (Świątek 2, Zahorski)
Motor Lublin - Górnik 0-3 (Świątek 2, Zahorski)
Przed Górnikiem kolejne wyjazdowe spotkania. Najpierw w Łęcznej zmierzy się z miejscowym Górnikiem, potem jedzie do Szczecina na mecz z Pogonią. W poprzedniej rundzie, w barwach ŁKS-u, Świątek zwyciężył z jedną jak i drugą drużyną. - Z Łęczną udało mi się strzelić gola - wspomina. - Jesteśmy na fali, wygraliśmy w trzech kolejnych meczach, dlatego na te dwa wyjazdy jedziemy po sześć punktów - dodaje.
Optymizmu w Zabrzu nie brak, skoro drużyna strzela tyle goli. Świątek dwa razy z rzędu zdobył po dwie bramki. - Z Tomkiem Zahorskim gra mi się podobnie, jak z Łukaszem Gikiewiczem w Łodzi. Nie musiałem się przestawiać na inne granie. Robię w zasadzie to samo, co w poprzedniej rundzie. Na razie idzie nieźle - nie kryje zadowolenia 24-letni Świątek.
Bilans duetu z Zabrza w ostatnich czterech meczach:
Sandecja Nowy Sącz - Górnik 2-1 (Zahorski)
Górnik - Znicz Pruszków 2-0 (Zahorski)
Górnik - MKS Kluczbork 3-2 (Świątek 2, Zahorski)
Motor Lublin - Górnik 0-3 (Świątek 2, Zahorski)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów