Uraz Jarosława Wieczorka nie jest poważny. Zdąży na Dolcan?

13.05.2014
Już po kilkunastu minutach spotkania z GKS-em Bełchatów boisko musiał opuścić Jarosław Wieczorek. Obawiano się poważnej kontuzji kolana, jednak po badaniach okazało się, że nie jest tak źle.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wieczorek ucierpiał po starciu z Alexisem Norambueną. Wczoraj zawodnik był u doktora Krzysztofa Ficka. Okazało się, że więzadła nie zostały naruszone. - Mogę rzec, że wszystko jest w porządku. Najważniejsze, że kolano mi nie puchnie, nie utykam. Według zaleceń mam trenować normalnie, ale przy pierwszych objawach bólu mam natychmiast przerwać ćwiczenia - tłumaczy piłkarz Energetyka ROW Rybnik.

W następnej kolejce rybniczanie zagrają z Dolcanem Ząbki. - Jeszcze nie wiadomo, czy Wieczorek zagra w tym spotkaniu. - Jeżeli nie będę zdrowy na sto procent, z pewnością nie zaryzykuję. Myślę jednak, że do dyspozycji trenera będę gotowy na pewno w meczu z Kolejarzem Stróże - mówi.
źródło: SPORT

Przeczytaj również