Unia - Zagłębie 5-2. Dołęga i Ślusarczyk to za mało na Oświęcim

16.08.2011
Ambitna postawa hokeistów Zagłębia przez dwie pierwsze części spotkania nie wystarczyła, żeby pokonać Unię. O porażce zadecydowała ostatnia tercja.

Kibice, którzy przyszli dziś na lodowisko w Oświęcimiu, by podziwiać sparing Unii z Zagłębiem, nie mogli narzekać na brak emocji. Wyrównana gra z obu stron, walka o każdy centymetr lodu, zaangażowanie, no i najważniejsza rzecz w hokeju - czyli bramki. Tak najkrócej można opisać przebieg pierwszych minut meczu. Wspomniane bramki padały w odstępie kilku minut. Na trafienia Unii goście odpowiadali bardzo szybko, a "punktowali" niezawodni w sparingach Ślusarczyk i Dołęga.

Druga odsłona bez większych emocji - obie drużyny nie forsowały tempa, oszczędzając siły na ostatnią część meczu. Więcej sił zachowali gospodarze, którzy cały czas kontrolowali przebieg spotkania, nie pozwalając gościom na zbyt wiele. Wykorzystując potknięcia w defensywie, Unia odniosła tym samym  pierwsze sparingowe zwycięstwo przed sezonem. Dla Zagłębia była to natomiast trzecia porażka.


autor: Andrzej Czekaj

Przeczytaj również