Ukraina wygra z Polską? "Raczej w to nie wierzę"
19.06.2016
Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor - tak wyglądała przygoda reprezentacji Polski na większości turniejów w poprzednich latach. Tym razem taki los spotkał Ukraińców, którzy po dwóch spotkaniach na Euro 2016 nie mają już szans na awans. Nasza kadra z kolei ma już cztery punkty na koncie i w ostatnim pojedynku grupowym zagra o to, by zakończyć tę fazę na jak najwyższym miejscu. Nastroje w ekipach, które zmierzą się ze sobą w najbliższy wtorek, są zgoła odmienne...
- Bardzo duże rozczarowanie. Kibice byli wściekli, bo były duże nadzieje, co najmniej liczyliśmy na wyjście z grupy. A tu taki wstyd... Na pewno będą duże zmiany w składzie drużyny w meczu z Polską. Nie znam jednak szczegółów, bo akurat wracałem do Polski i nie miałem okazji poczytać prasy, internetu. Ale wcześniej była duża fala krytyki po dwóch przegranych meczach. Bardziej dostało się jednak sztabowi trenerskiemu, niż samym piłkarzom. Ale więcej spodziewano się po takich gwiazdach jak Konoplianka czy Jarmolenko. Z napastnikami w reprezentacji Ukrainy jest jak w Górniku. Nie ma kogoś, kto strzela bramki - opisuje nastroje Ukraińców Oleksandr Szeweluchin, który teraz zaczyna trzymać kciuki za ekipę Adama Nawałki.
- Z Polakami zagramy już tylko o honor, o zwycięstwo w ostatnim meczu. Czy uda się wygrać? Raczej w to nie wierzę. Nasi trenerzy muszą w krótkim czasie bardziej zmotywować zespół, dokonać zmian w kadrze. Ja już wcześniej to mówiłem, że jak Ukraina nie wyjdzie z grupy to będę trzymał kciuki za Polaków. Życzę wam, byście zaszli aż do finału Euro. Stać was na to - ocenia obrońca zabrzan.
- Bardzo duże rozczarowanie. Kibice byli wściekli, bo były duże nadzieje, co najmniej liczyliśmy na wyjście z grupy. A tu taki wstyd... Na pewno będą duże zmiany w składzie drużyny w meczu z Polską. Nie znam jednak szczegółów, bo akurat wracałem do Polski i nie miałem okazji poczytać prasy, internetu. Ale wcześniej była duża fala krytyki po dwóch przegranych meczach. Bardziej dostało się jednak sztabowi trenerskiemu, niż samym piłkarzom. Ale więcej spodziewano się po takich gwiazdach jak Konoplianka czy Jarmolenko. Z napastnikami w reprezentacji Ukrainy jest jak w Górniku. Nie ma kogoś, kto strzela bramki - opisuje nastroje Ukraińców Oleksandr Szeweluchin, który teraz zaczyna trzymać kciuki za ekipę Adama Nawałki.
- Z Polakami zagramy już tylko o honor, o zwycięstwo w ostatnim meczu. Czy uda się wygrać? Raczej w to nie wierzę. Nasi trenerzy muszą w krótkim czasie bardziej zmotywować zespół, dokonać zmian w kadrze. Ja już wcześniej to mówiłem, że jak Ukraina nie wyjdzie z grupy to będę trzymał kciuki za Polaków. Życzę wam, byście zaszli aż do finału Euro. Stać was na to - ocenia obrońca zabrzan.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów