Układ prawomocny, kontrakt rozwiązany. Czas sięgnąć po punkty!

07.04.2018
To był intensywny tydzień przy Cichej. W Chorzowie zmieniono trenera, rozwiązano sprawę niesfornego Vilima Posinkovicia, odzyskano 5 punktów i uzyskano prawomocną decyzję sądu w sprawie układu zawartego z wierzycielami. Za działaczami pracowity okres, teraz pora na popisy piłkarzy.
Norbert Barczyk/PressFocus
Vilim na trybunach
Chorzowski Ruch doszedł do porozumienia z Vilimem Posinkviciem. Umowa Chorwata została rozwiązana po tym, jak pomocnika po meczu z GKS-em Tychy przyłapano na całonocnej "dogrywce". - Popełniłem błąd, biorę na siebie i akceptuję jego konsekwencje. Chciałbym móc zmienić to co się stało, ale nie mogę. Przepraszam wszystkich których zawiodłem - klub, kolegów z drużyny, trenerów i kibiców. I przede wszystkim Krzysztofa Warzychę, który sprowadził mnie tu sprowadził. (...) Nie jestem już piłkarzem tego klubu, ale pozostanę jego kibicem - zapowiada 27-latek.

Posinković, który w Chorzowie pełnił ostatnio rolę przede wszystkim skrzydłowego przygodę z Ruchem kończy bilansem 2 zdobytych bramek i 5 zanotowanych asyst. W jego miejsce Dariusz Fornalak, który zadebiutuje w sobotę na ławce "Niebieskich" musi znaleźć alternatywę i raczej nie będzie nią Michał Walski, ustawiony przez Juana Ramona Rochę na lewej stronie pomocy

Układ zatwierdzony, ruch po stronie radnych
Wczoraj do Chorzowa napłynęły wieści, na które czekano tam od długiego czasu. W listopadzie ubiegłego roku "Niebiescy" zawarli z wierzycielami układ, pozwalający rozłożyć im na wieloletnie raty ogromne zadłużenie, jakie obecny zarząd zastał po poprzednikach. Teraz sąd uprawomocnił decyzję o jego wejściu w życie, co znacznie podnosi wiarygodność klubu w rozmowach z podmiotami, które byłyby gotowe wesprzeć Ruch środkami finansowymi. Na 12 kwietnia zwołano sesję Rady Miasta, na której radni powinni zdecydować o przekazaniu "Niebieskim" obiecanych 2 milionów złotych. Działacze zyskują również argumenty w negocjacjach z nowym sponsorem, którego sprowadzenie na Cichą zapowiada od dłuższego czasu prezes Janusz Paterman.

Kwiecień o być albo nie być
W takiej atmosferze pracę w Chorzowie zaczyna trener Dariusz Fornalak. Na "dzień dobry" dołożono mu w tabeli 5 punktów po tym, jak Komisja Licencyjna PZPN potwierdziła, że Ruch spełnił postawione przed nim w styczniu warunki i spłacił ponad dwa miliony zaległości względem byłych piłkarzy i trenerów. 17 oczek to jednak wciaż za mało, by wychylić się poza ostatnie miejsce w I-ligowej tabeli. W ciągu najbliższych kilkunastu dni kwestia zachowania bytu na zapleczu Ekstraklasy może się dla "Niebieskich" rozstrzygnąć. 14-krotni Mistrzowie już dziś zagrają z Olimpią Grudziądz, a na rozkładzie mają jeszcze innych bezpośrednich rywali w walce o bezpieczne miejsce w tabeli - Górnika Łęczna, Pogoń Siedlce i Stomil Olsztyn. - Nie jest to drużyna, która byłaby w stanie awansować do Ekstraklasy, ale na pewno stać ją na to, by się utrzymać, a nawet rywalizować w środkowej części tabeli - mówił nam wczoraj Mariusz Śrutwa, były piłkarz a obecnie członek Rady Nadzorczej klubu.

Pierwszy test pod batutą nowego szkoleniowca już w sobotę. Początek meczu Ruchu z 15. w stawce Olimpią Grudziądz zaplanowano na 18:00.

 
autor: ŁM

Przeczytaj również