Ujrzęli światełko w tunelu, więc na twarze wrócił uśmiech
07.05.2014
O ile woli walki rybniczanom w poprzednich meczach nie można było zarzucić, tak już gorzej było jeśli chodzi o jakość gry. O ile o spotkaniu w Łęcznej można powiedzieć, że zespół miał trochę szczęścia, tak już w pojedynku z Arką... - Walczyliśmy jak równy z równym. Ba, pozostał nawet mały niedosyt, bo jeżeli ktoś widział nasze sytuacje w końcówce to musi przyznać, że straciliśmy dwa punkty - przyznaje kapitan Kamil Kostecki.
W piątek rybniczanie zagrają kolejny mecz. Tym razem rywalem podopiecznych Jana Furlepy będą piłkarze GKS-u Bełchatów. - Zapaliło nam się światełko w tunelu. Wróciła wiara i uśmiech na naszych twarzach. Wierzę, że na finiszu zaczniemy gromadzić punkty - mówi Kostecki.
W piątek rybniczanie zagrają kolejny mecz. Tym razem rywalem podopiecznych Jana Furlepy będą piłkarze GKS-u Bełchatów. - Zapaliło nam się światełko w tunelu. Wróciła wiara i uśmiech na naszych twarzach. Wierzę, że na finiszu zaczniemy gromadzić punkty - mówi Kostecki.
Polecane
I liga