Udany sezon zabrzańskiej młodzieży. Kto może przejść do seniorów?

19.06.2011
Drużyna Młodej Ekstraklasy Górnika skończyła sezon na wysokiej, czwartej pozycji. Trenerzy jednak podkreślają, że nie miejsce w tabeli jest najważniejsze. - To tylko prestiż - mówi Józef Dankowski.
- Sezon trzeba ocenić jako udany. Drużyna powstała przecież z niczego. W dodatku interes Śląskiej Ligi Juniorów był przez nas bardzo mocno brany pod uwagę - ocenia trener Józef Dankowski. A że warto było poświęcać niektórych graczy, świadczą wyniki osiągane przez starszych juniorów Górnika, którzy okazali się najlepsi na Śląsku, a teraz walczą w ćwierćfinale mistrzostw Polski z Lechem Poznań.

Niewiele brakowało, a zespół skończyłby sezon na podium. Trzecie miejsce zabrzanie stracili w ostatniej kolejce, na rzecz piłkarzy Ruchu Chorzów. - Punkty potraciliśmy wcześniej. Na przykład w spotkaniu z Jagiellonią Białystok nie wykorzystaliśmy rzutu karnego (mecz zakończył się wynikiem 1-1), czy też zremisowaliśmy w ostatnich minutach z Lechem Poznań (2-2). To by wystarczyło. Jednak tu nie chodzi o wynik. Miejsce w tabeli to tylko prestiż - podkreśla trener. W Zabrzu wszyscy zgodnie powtarzają, że nie wyniki, a ogrywanie młodzieży jest najważniejszą sprawą. - Najważniejszy jest pierwszy zespół i to jemu służy Młoda Ekstraklasa - mówi Dankowski.

Którzy młodzi zawodnicy są na dzisiaj najbliżej "awansu" do kadry seniorskiego Górnika? - To pytanie do trenera Adama Nawałki. Nasze mecze oglądali Bogdan Zając i Marek Piotrowicz. Do nich należały ocenianie i informowanie. W moim przekonaniu tacy zawodnicy jak Rafał Pietrzak, Maciej Mańka i Bartosz Kopacz są bardzo blisko pierwszego składu. To są ci, którzy mają największy potencjał - ocenia szkoleniowiec.

Nie wiadomo jednak, czy ci piłkarze będą mieli okazje do występów w barwach Górnika w przyszłym sezonie. Pietrzak w dalszym ciągu nie został wykupiony z Zagłębia Sosnowiec, a Mańka i Kopacz mogą zostać wypożyczeni do innych klubów.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również