Tyszanie przygotowują się do sezonu. Kogo brakuje trenerowi Mandryszowi?
- W tej chwili mam do dyspozycji 22 zawodników, w tym trzech bramkarzy. W poniedziałek, środę i w piątek poranne zajęcia odbywają się w siłowni, zaś po południu ćwiczymy na boisku. Natomiast we wtorek i czwartek trenujemy wyłącznie na boisku. W sobotę i niedzielę popołudniowe zajęcia będą luźniejsze, co nie znaczy, że piłkarze nic nie będą robili - cierpliwie tłumaczy Piotr Mandrysz.
- We wspomnianą już sobotę o 11:00 zagramy sparing z GKS-em Katowice, chociaż jeszcze nie wiem, czy zagramy w Kamieniu, czy też na którymś z boisk w Rybniku. Zgrupowanie zakończmy w przyszłą środę meczem sparingowym z Polonią Bytom - uśmiecha się trener GKS-u Tychy. Po chwili jednak markotnieje, zapytany o napastników...
- W tej grupie mamy ewidentnie deficyt. Mam na zgrupowaniu Marcina Folca, testujemy Serba Samira Nurkovicia, który ostatnio grał w MFK Koszyce. To jednak za mało, by mówić o konkurencji w tej formacji - tłumaczy trener.
Z kolei w poniedziałek do zespołu dołączyli Ivica Zunić (SV Stegersbach) oraz Ondrej Szkorec (SU Allhartsberg). - Będę chciał jak najszybciej podjąć decyzję o ich przydatności do zespołu - deklaruje Mandrysz. Do drużyny być może dołączy jeszcze Piotr Klepczarek, znany z występów w ekstraklasie. Decyzję na temat wychowanku ŁKS-u trener Mandrysz również ma podjąć na dniach.
Z kolei z drużyną wciąż nie trenuje Paweł Król, który zmaga się z urazem kolana. Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem rehabilitacji - piłkarz powinien dołączyć do drużyny już w czwartek, albo nieco później - w poniedziałek.