Tyszanie na obozie - bardzo ciężkie treningi i... wzajemne poznawanie się

08.07.2011
GKS Tychy przebywa w tym tygodniu na obozie w Gutowie Małym pod Łodzią. Zgrupowanie nie należy do łatwych, czego nie ukrywa nowy trener Piotr Mandrysz, który poznaje się z drużyną.
- W tej chwili trenujemy bardzo ciężko, dwa razy dziennie. Pracujemy nad motoryką, ale mamy też zajęcia taktyczne. Staramy się zgrywać formacje. Oczywiście siłą rzeczy też wszyscy się nawzajem poznajemy, bo i ja jestem tu nowy i jest kilku nowych piłkarzy - informuje Mandrysz.

W środę GKS gładko uległ Sandecji Nowy Sącz. Czy te ciężkie treningi mogły mieć wpływ na wynik 0-3? - Nie jestem w stanie tego powiedzieć, ale był to nasz pierwszy sparing, bo poprzednich dwóch gier nie traktujemy poważnie i przede wszystkim mierzyliśmy się z czołowym zespołem wyższej ligi. To jasne, że musi być między nami różnica - zauważa szkoleniowiec.

Opiekun tyszan wstrzymuje się jak na razie z oceną nowych graczy. - Ciężko tego dokonać po jednym meczu, ale myślę, że już kolejne gry kontrolne pokażą, że będą cennymi wzmocnieniami - wyraża nadzieję. Te dwa najbliższe sparingi będą też kluczowe dla dwóch młodych zawodników - Mateusza Kupczaka z Podbeskidzia Bielsko-Biała i Bartłomieja Krzywickiego, bramkarza Gwarka Zabrze - którzy nie mają jeszcze podpisanych kontraktów. - Obaj są stale obserwowani i po tych meczach powinna zostać dokonana ich ocena przydatności do drużyny - kończy Mandrysz.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również