Tyszanie grają z rywalem, który nie stracił gola od... 3 tygodni!

12.05.2013
Ciężki wyjazd dla GKS-u Tychy. Zawodnicy Piotra Mandrysza zagrają dziś z walczącym o utrzymanie beniaminkiem z Olsztyna. Na wiosnę Stomil to bardzo groźna drużyna. Tyle, że nie u siebie...
Olsztynianie po rundzie jesiennej zajmowali miejsce głęboko w strefie spadkowej, ale umieli wykorzystać słabość rywali i w środę, po raz pierwszy w tym roku, po wyjazdowej wygranej z Sandecją Nowy Sącz, znaleźli się "nad kreską". Kibicom z północy Polski doskwiera jednak fakt, że nie oglądali zwycięstwa swoich zawodników od... 6 października 2012. Na wiosnę beniaminek wprawdzie rozbił Cracovię jako gospodarz 3-0, ale mecz rozgrywany był w Ostródzie.

Tej wiosny zawodnicy Zbigniewa Kaczmarka notują jednak inną, tym razem już znakomitą, serię. Od 19 kwietnia i zwycięstwa 3-2 nad Zawiszą w Bydgoszczy, Stomil nie stracił gola. To już trzy tygodnie. W tym czasie olsztynianie zremisowali bezbramkowo z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, ograli 1-0 Flotę Świnoujście, ponownie bezbramkowo zremisowali z Polonią Bytom i wreszcie 2-0 ograli Sandecję. Czy tyskim napastnikom uda się przerwać tę serię?

-  Jak widać po wynikach jest to na pewno dobry zespół, który skutecznie walczy o byt na zapleczu Ekstraklasy. Czeka nas ciężki bój, ale my patrzymy na to optymistycznie - już wiele razy pokazywaliśmy przecież, że grać w tej lidze potrafimy - mówi w rozmowie z oficjalną stroną GKS-u Marcin Folc. To prawda, tyle, że od czterech spotkań tyszanie nie potrafią wygrać. Po trzech porażkach, w środę zanotowali jednak derbowy remis z GKS-em Katowice. Może więc to zapowiedź powrotu do wcześniejszej skuteczności?

Zawodnicy Piotra Mandrysza już wczoraj odbyli trening na boisku Warmii Olsztyn. W kadrze meczowej nie ma Mateusza Mączyńskiego, który pauzuje za kartki. Wraca za to Łukasz Kopczyk. Z kolei trener gospodarzy nie będzie mógł skorzystać z Pawła Baranowskiego, podstawowego stopera znanego z występów w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Strzelec gola z ostatniego meczu z Sandecją, musi odcierpieć pauzę za żółte kartki.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również