Tyszanie chcieli zmylić arbitra, a Łączkowi zatrzęsły się nogi...

20.03.2012
Krzysztof Bizacki dostał w sobotnim meczu czerwoną kartkę, a jego koledzy grający w osłabieniu zdołali strzelić Jarocie Jarocin dwa gole. - Krzysiek jest trochę nadpobudliwy - przyznaje Piotr Mandrysz.
- Nie myślałem o tym, że mam już żółtą kartkę, zresztą za protest przeciwko spalonemu, którego nie było. Widząc, że nasi zawodnicy wbiegają w pole karne, wykonałem rzut wolny, a nie zauważyłem, że sędzia wskazał, by grać na gwizdek. Bartek Babiarz jednak wiedział, bo jak zobaczył, że sędzia idzie w naszym kierunku, próbował wziąć winę na siebie. Powiedział, że to on dośrodkował, ale nie udało się zmylić arbitra, więc musiałem zejść z boiska. Po meczu cieszyłem się, że moja głupia czerwona kartka nie przeszkodziła w zdobyciu kompletu punktów - przyznał Bizacki.

Kartki nie wykluczają "Bizaka" z gry w kolejnych meczach, ale nie wiadomo, czy trener będzie chciał na niego postawić. - Zdaję sobie sprawę, że od doświadczonego zawodnika trener ma prawo wymagać więcej, a beze mnie drużyna poradziła sobie z trudnym rywalem - dodał. Piotr Mandrysz na konferencji prasowej odniósł się bardziej do reprymend udzielanych przez Bizackiego młodszym kolegom. - Chciałby zejść ze sceny z przytupem i może dla tego jest trochę nadpobudliwy, co nie zawsze dobrze wpływa na zespół. Dwa razy tak opieprzył Kamila Łączka, że pod młodym piłkarzem zatrzęsły się nogi - stwierdził trener lidera II ligi.

Co na to "Bizak"? - Owszem, w trakcie meczu nie przebieram w słowach, bo chcę zmobilizować kolegów do jak najlepszej gry i od razu wytykam błędy. Rozmawiałem później z Kamilem. Między nami nie ma nieporozumień. Tak samo jak z innymi kolegami. Walczymy o to samo. Ja też kiedyś byłem młodym, wchodzącym do drużyny zawodnikiem i to, co przeżywałem np. u boku Mirka Rusa, było szkołą życia. Traktowałem to jako motywację do lepszej gry i sporo na tym skorzystałem. Mam nadzieję, że nasi młodzi zawodnicy też na moich radach skorzystają - zakończył Krzysztof Bizacki.
źródło: Sport

Przeczytaj również