Tychy - Żagań 1-1. Wywalczyli remis, a mogli znacznie więcej

29.10.2011
Kontrolowali grę (prawie) od początku do końca, co chwilę nękali atakami na bramkę Vladyslava Syamina. To jednak zdało się graczom GKS-u Tychy na niewiele, bo zaledwie remis przeciwko Czarnym Żagań.
Wydarzenie
Porażający początek w wykonaniu gości z Żagania. 3. minuta i dośrodkowanie z prawej strony boiska, do piłki doskakuje Grzegorz Horubała i pewnym strzałem głową umieszcza futbolówkę w siatce bezradnego Mateusza Struskiego.

Bohater
Marcin Folc. Były napastnik Piasta Gliwice wszedł na murawę w 60. minucie, a zaledwie dziesięć minut później cieszył się z trafienia dającego GKS-owi remis.

Co ciekawego
- Przez całe spotkanie gospodarze nie dali specjalnie pograć przyjezdnym z Żagania. Ciągłe ataki nie przyniosły jednak pożądanego efektu w postaci trzech punktów.

- W 75. minucie Damian Szczęsny uderzył na bramkę gości na tyle nieszczęśliwie, że futbolówka zatrzymała się na poprzeczce.

- Ewentualne utrzymanie pozycji lidera przez GKS Tychy jest zależny od wyniku, jaki osiągnie Chojniczanka Chojnice w starciu przeciwko Elanie Toruń.

- Po faulu Grzegorza Horubały w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. "Jedenastkę" zmarnował Krzysztof Bizacki, którego strzał obronił Vladyslav Syamin.
źródło: SportSlaski.pl/ gkstychy.info

Przeczytaj również