Tychy - Wisła 1-0. Druga wygrana GKS-u! Pną się w tabeli!
13.10.2013
Wydarzenie
Damian Szczęsny - który pojawił się na murawie w dwudziestej siódmej minucie - jeszcze przed przerwą wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. GKS Tychy przeprowadził szybką akcję na bramkę Seweryna Kiełpina, którą precyzyjnie zakończył właśnie Szczęsny.
Bohater
Jan Żurek. Szkoleniowiec GKS-u Tychy pokazał, że tyszanie - po pierwsze - mogą wygrywać. Po drugie - mogą zachować czyste konto (ostatni raz 28 lipca w meczu z Łęczną). Po trzecie - mogą grać konsekwentnie zarówno w defensywie jak i ofensywie, skutecznie broniąc się przed atakami rywala. Jeszcze trochę, a GKS ucieknie ze strefy spadkowej i o niej - na dobre - zapomni.
Co ciekawego
- Była to druga wygrana Tychów w tym sezonie. Pierwsza miała miejsce jeszcze w lipcu z Łęczną.
- Starcie z Wisłą pozwoliło GKS-owi na utrzymanie kontaktu punktowego z ekipami mającymi nadzieję na "ucieczkę" ze strefy spadkowej. Po wygranej tyszanie tracą cztery punkty do bezpiecznego miejsca.
- Jeszcze w doliczonym czasie gry goście starali się doprowadzić do wyrównania, ale piłkę z "okienka" wciągnął Marek Igaz.
- Wisła rozpaczliwie atakowała szczególnie w drugiej połowie. Piłka niemal nie opuszczała połowy GKS-u, a płocczanie nacierali prawie całym zespołem.
- Po spotkaniu GKS awansował na przedostatnie miejsce w tabeli.
Damian Szczęsny - który pojawił się na murawie w dwudziestej siódmej minucie - jeszcze przed przerwą wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. GKS Tychy przeprowadził szybką akcję na bramkę Seweryna Kiełpina, którą precyzyjnie zakończył właśnie Szczęsny.
Bohater
Jan Żurek. Szkoleniowiec GKS-u Tychy pokazał, że tyszanie - po pierwsze - mogą wygrywać. Po drugie - mogą zachować czyste konto (ostatni raz 28 lipca w meczu z Łęczną). Po trzecie - mogą grać konsekwentnie zarówno w defensywie jak i ofensywie, skutecznie broniąc się przed atakami rywala. Jeszcze trochę, a GKS ucieknie ze strefy spadkowej i o niej - na dobre - zapomni.
Co ciekawego
- Była to druga wygrana Tychów w tym sezonie. Pierwsza miała miejsce jeszcze w lipcu z Łęczną.
- Starcie z Wisłą pozwoliło GKS-owi na utrzymanie kontaktu punktowego z ekipami mającymi nadzieję na "ucieczkę" ze strefy spadkowej. Po wygranej tyszanie tracą cztery punkty do bezpiecznego miejsca.
- Jeszcze w doliczonym czasie gry goście starali się doprowadzić do wyrównania, ale piłkę z "okienka" wciągnął Marek Igaz.
- Wisła rozpaczliwie atakowała szczególnie w drugiej połowie. Piłka niemal nie opuszczała połowy GKS-u, a płocczanie nacierali prawie całym zespołem.
- Po spotkaniu GKS awansował na przedostatnie miejsce w tabeli.
Polecane
I liga