Tychy - Nieciecza 0-3. Mieli walczyć o 3 punkty, a zostali w strefie spadkowej

21.09.2013
GKS Tychy miał zagrać spokojnie i precyzyjnie - taką postawę zapowiadał Paweł Smółka. Tymczasem faworyzowana Nieciecza bez większych problemów uporała się ze śląskim rywalem, wygrywając 3-0.
Wydarzenie
59. minuta. Jakub Kiełb przeprowadził indywidualną akcję na bramkę Piotra Misztala, a następnie huknął nie do obrony lewą nogą. To trafienie ostatecznie pogrzebało szanse gospodarzy na zdobycie choćby punktu w rywalizacji z lepiej dysponowanym rywalem.

Bohater
Nieciecza. Goście zagrali dziś w Jaworznie zwyczajnie... dobrze. Nie pozwolili sobie na błędy, które skończyłyby się stratą gola. Na dodatek sami stworzyli sobie tyle sytuacji, żeby zdobyć trzy bramki dające ostatecznie pewny komplet punktów.

Rozczarowanie
Gra w ofensywie Tychów. Zawodnicy GKS-u albo kończyli swoje akcje ofensywne sporo przed bramką Sebastiana Nowaka, albo też ich uderzenia były na tyle anemiczne, że były bramkarz Górnika Zabrze nie miał problemu z wyłapaniem piłki.

Co ciekawego
- Porażka Tychów sprawiła, że GKS po tej kolejce może znaleźć się na ostatnim miejscu w tabeli.

- Trzecie trafienie Niecieczy było zarazem dwudziestym straconym GKS-u. Tyszanie mają - wciąż - najgorszą statystykę straconych bramek w I lidze.

- Początkowo gospodarze starali się dotrzymywać kroku gościom. Z czasem sytuacja zmieniała się jednak na niekorzyść GKS-u.

- Po pierwszej połowie mimo aż dziewięciu dośrodkowań w pole karne, gospodarze oddali zaledwie jeden celny strzał na bramkę.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również