Tychy - ŁKS 3-1. Zrobił, co zaplanował. Dwie bramki Folca na 31. urodziny!
28.10.2012
Wydarzenie
Kwadrans po zmianie stron gospodarze zdobyli drugą bramkę, która sprawiła, że poczuli się pewniej. Po dośrodkowaniu z prawej strony Mateusza Kupczaka, Bogusław Wyparło skapitulował po uderzeniu głową Marcina Folca. Tyszanie cały mecz byli lepsi, ale potrzebowali tego gola, by grać jeszcze pewniej.
Bohater
Bez wątpienia Folc. Obchodzący we wtorek 31. urodziny napastnik otworzył także wynik meczu. Wiele w tej akcji zrobił Maciej Mańka, który idealnie wyłożył piłkę snajperowi beniaminka I ligi.
Rozczarowanie
Goście z Łodzi mieli kilka "setek" w całym spotkaniu. Paweł Kaczmarek nie trafił jednak w światło bramki z pięciu metrów, a Daniel Brud z sześciu! Teraz wiadomo, czemu spadkowicz z ekstraklasy jest tak nisko w tabeli. Jak się nie wykorzystuje takich szans na wyjeździe, to o punktach nie ma co marzyć.
Co ciekawego:
- Kilka minut przed końcem sędzia odgwizdał rzut karny dla ŁKS-u, po faulu Tomasza Balula. "Jedenastkę" wykorzystał Paweł Kaczmarek i to sprawiło, że do końca spotkania nie brakowało emocji.
- W doliczonym czasie gry goście postawili wszystko na jedną kartkę i otworzyli się. Po jednej z kontr gospodarzy i dośrodkowaniu Mańki, własnego bramkarza pokonał Konrad Kaczmarek.
- Dzięki dzisiejszej wygranej GKS awansował na szóste miejsce w tabeli i zdobył już w tym sezonie 23 "oczka".
- Spotkanie prowadził sędzia Sebastian Tarnowski z Wrocławia. To bardzo szczęśliwy arbiter dla tyszan. W ósmym meczu prowadzonym przez tego arbitra GKS wygrał po raz czwarty.
- ŁKS z dorobkiem 10 punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Gorsza jest tylko Polonia Bytom.
- Zespół Piotra Mandrysza jest drugim - razem z Zawiszą Bydgoszcz - zespołem w I lidze, który ma najmniej straconych bramek (10). Lepsza jest tylko liderująca Flota Świnoujście (7).
- Za tydzień GKS zagra w Poznaniu z Wartą.
Kwadrans po zmianie stron gospodarze zdobyli drugą bramkę, która sprawiła, że poczuli się pewniej. Po dośrodkowaniu z prawej strony Mateusza Kupczaka, Bogusław Wyparło skapitulował po uderzeniu głową Marcina Folca. Tyszanie cały mecz byli lepsi, ale potrzebowali tego gola, by grać jeszcze pewniej.
Bohater
Bez wątpienia Folc. Obchodzący we wtorek 31. urodziny napastnik otworzył także wynik meczu. Wiele w tej akcji zrobił Maciej Mańka, który idealnie wyłożył piłkę snajperowi beniaminka I ligi.
Rozczarowanie
Goście z Łodzi mieli kilka "setek" w całym spotkaniu. Paweł Kaczmarek nie trafił jednak w światło bramki z pięciu metrów, a Daniel Brud z sześciu! Teraz wiadomo, czemu spadkowicz z ekstraklasy jest tak nisko w tabeli. Jak się nie wykorzystuje takich szans na wyjeździe, to o punktach nie ma co marzyć.
Co ciekawego:
- Kilka minut przed końcem sędzia odgwizdał rzut karny dla ŁKS-u, po faulu Tomasza Balula. "Jedenastkę" wykorzystał Paweł Kaczmarek i to sprawiło, że do końca spotkania nie brakowało emocji.
- W doliczonym czasie gry goście postawili wszystko na jedną kartkę i otworzyli się. Po jednej z kontr gospodarzy i dośrodkowaniu Mańki, własnego bramkarza pokonał Konrad Kaczmarek.
- Dzięki dzisiejszej wygranej GKS awansował na szóste miejsce w tabeli i zdobył już w tym sezonie 23 "oczka".
- Spotkanie prowadził sędzia Sebastian Tarnowski z Wrocławia. To bardzo szczęśliwy arbiter dla tyszan. W ósmym meczu prowadzonym przez tego arbitra GKS wygrał po raz czwarty.
- ŁKS z dorobkiem 10 punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Gorsza jest tylko Polonia Bytom.
- Zespół Piotra Mandrysza jest drugim - razem z Zawiszą Bydgoszcz - zespołem w I lidze, który ma najmniej straconych bramek (10). Lepsza jest tylko liderująca Flota Świnoujście (7).
- Za tydzień GKS zagra w Poznaniu z Wartą.
Polecane
I liga