Tychy - Chojniczanka 1-1. Nie było pierwszego zwycięstwa w historii...
08.09.2013
Wydarzenie
Tyszanie strzelili pierwszego gola w historii pojedynków z Chojniczanką, a był to już piąty mecz obu zespołów. W 22. minucie na listę strzelców wpisał się Damian Szczęsny, który z bliska pokonał Konrada Jałochę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Daniela Mąki. Prowadzenie podopiecznych Tomasza Fornalika było jak najbardziej zasłużone, bo goście nie oddali w pierwszej połowie celnego strzału na bramkę Macieja Budki.
Bohater
Po zmianie stron defensywa GKS-u nie ustrzegła się błędów i bramkę wyrównującą zdobył Maciej Ropiejko. Piłkarze GKS-u stracili czternastego gola w tym sezonie.
Rozczarowanie
Tyszanie nie zakończyli zawodów w komplecie. Na kwadrans przed końcem drugą żółtą kartkę zobaczył Paweł Lisowski i musiał opuścić plac gry. Zawodnik zachował się bardzo nieodpowiedzialne, bo miał już na koncie jedno upomnienie, a próbował wymusić rzut karny.
Co ciekawego
- Okazję do spotkania mieli bracia Misztalowie. Piotr jest zawodnikiem GKS-u, a Rafał - Chojniczanki. Obaj spędzili 90 minut na ławkach rezerwowych.
- W pierwszej połowie Paweł Smółka przestrzelił z sześciu metrów. Dziś napastnik GKS-u nie miał swojego dnia.
- Piłkarze z Tychów sporo szczęścia mieli w 74. minucie, kiedy piłkę zmierzającą do bramki z linii wybił kapitan zespołu, Łukasz Kopczyk.
Tyszanie strzelili pierwszego gola w historii pojedynków z Chojniczanką, a był to już piąty mecz obu zespołów. W 22. minucie na listę strzelców wpisał się Damian Szczęsny, który z bliska pokonał Konrada Jałochę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Daniela Mąki. Prowadzenie podopiecznych Tomasza Fornalika było jak najbardziej zasłużone, bo goście nie oddali w pierwszej połowie celnego strzału na bramkę Macieja Budki.
Bohater
Po zmianie stron defensywa GKS-u nie ustrzegła się błędów i bramkę wyrównującą zdobył Maciej Ropiejko. Piłkarze GKS-u stracili czternastego gola w tym sezonie.
Rozczarowanie
Tyszanie nie zakończyli zawodów w komplecie. Na kwadrans przed końcem drugą żółtą kartkę zobaczył Paweł Lisowski i musiał opuścić plac gry. Zawodnik zachował się bardzo nieodpowiedzialne, bo miał już na koncie jedno upomnienie, a próbował wymusić rzut karny.
Co ciekawego
- Okazję do spotkania mieli bracia Misztalowie. Piotr jest zawodnikiem GKS-u, a Rafał - Chojniczanki. Obaj spędzili 90 minut na ławkach rezerwowych.
- W pierwszej połowie Paweł Smółka przestrzelił z sześciu metrów. Dziś napastnik GKS-u nie miał swojego dnia.
- Piłkarze z Tychów sporo szczęścia mieli w 74. minucie, kiedy piłkę zmierzającą do bramki z linii wybił kapitan zespołu, Łukasz Kopczyk.
Polecane
I liga