Tychy - Chojniczanka 0-2. W "dziesiątkę" ograli GKS. Wstyd!

20.08.2011
Po dobrym starcie sezonu (dwa zwycięstwa) GKS Tychy nie wygrał czwartego meczu z rzędu. Trzy z nich tyszanie przegrali, a porażka z grającą w "10" Chojniczanką to kompromitacja.
Wydarzenie:
Po niespełna 30 minutach gry obrona GKS "zaspała" co bezlitośnie wykorzystał Szymon Kaźmierowski. Napastnik Floty z łatwością obiegł z piłką Mateusza Struskiego i umieścił piłkę w bramce gospodarzy.

Bohater:

Szymon Kaźmierowski. Napastnik Chojniczanki strzelił w Jaworznie swojego trzeciego i czwartego gola w w bieżącym sezonie, jeśli chodzi o ligę (jedną bramkę zdobył też w Pucharze Polski). Ważne było zwłaszcza jego trafienie na 2:0, które podcięło skrzydła tyszanom. Poza tym potwierdził, że może być liderem chojnickiej drużyny.

Rozczarowanie:

W 45. minucie boisko opuścił Aleksandar Atanacković. Pomocnik zakończył udział w meczu z powodu dwóch żółtych kartek, ale nawet taka pomoc nie była dla GKS-u wystarczająca. Tyszanie, jeśli chcą bić się o awans, muszą "dobijać" zespoły grające w liczebnym osłabieniu. Ich liczne ataki aż prosiły się o wykończenie...

Co ciekawego:
- Łukasz Kopczyk rozegrał spotkanie numer 300 w barwach GKS-u. Z tej okazji kapitan tyszan otrzymał przed meczem od władz klubu kwiaty, okazjonalny proporczyk i koszulkę z jubileuszową liczbą.

- W 9. minucie gry jeden z piłkarzy Chojniczanki zagrał piłkę do własnego bramkarza, a ten złapał ją w ręce. Arbiter nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia...

- Na kilka sekund przed przerwą świetną okazję do zdobycia bramki miał Kopczyk. Defensor GKS-u strzelał głową po rzucie rożnym, ale Kołba popisał się świetną interwencję.

 - W poprzednim sezonie obydwa mecze GKS-u z Chojniczanką zakończyły się bezbramkowym remisem. Dziś ekipa z Chojnic znalazła sposób na zwycięstwo, przez co powiększyła przewagę w tabeli nad GKS-em do 6 punktów.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również