"Turbokozak" w drodze do domu
11.06.2016
Sebastian Steblecki trafił do Górnika Zabrze zimą, z holenderskiego SC Cambuur-Leeuwarden. Zagrał w 13 meczach Ekstraklasy, w których zdobył dwie bramki. Tylko siedem razy wychodził w podstawowym składzie. Zawodnik miał w kontrakcie kwotę odstępnego (mówi się o 100 tys. euro), która jednak obowiązywałaby, jeśli "Trójkolorowi" zostaliby w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po spadku kwota znacznie spadła (do około 100 tys. zł.), co chce wykorzystać Cracovia, wykupując zawodnika.
Steblecki nie ukrywa, że "Pasy" to jego klub. - Jestem bardzo zżyty z Cracovią, jej pracownikami i z kibicami. Jestem wychowany w wierze Cracovii - przyznał w rozmowie z naszym portalem tuż po przyjściu do Zabrza. Pomocnik przy Kałuży grał od juniorskich czasów i to właśnie z tego klubu wyjechał do Holandii w trakcie sezonu 2014/2015.
Zawodnik łącznie w Ekstraklasie rozegrał 56 spotkań, w których zdobył 4 gole. Z pobytu w Zabrzu może być zadowolony jedynie z... wygrania telewizyjnego konkursu "Turbokozak".
Steblecki nie ukrywa, że "Pasy" to jego klub. - Jestem bardzo zżyty z Cracovią, jej pracownikami i z kibicami. Jestem wychowany w wierze Cracovii - przyznał w rozmowie z naszym portalem tuż po przyjściu do Zabrza. Pomocnik przy Kałuży grał od juniorskich czasów i to właśnie z tego klubu wyjechał do Holandii w trakcie sezonu 2014/2015.
Zawodnik łącznie w Ekstraklasie rozegrał 56 spotkań, w których zdobył 4 gole. Z pobytu w Zabrzu może być zadowolony jedynie z... wygrania telewizyjnego konkursu "Turbokozak".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów