"Trzymam kciuki za Niemców. Liczę na kapitalny występ Poldiego"

03.07.2010
Nowy napastnik Górnika Zabrze przez pięć lat grał w drugiej drużynie Bayernu Monachium. W stolicy Bawarii poznał się z Lukasem Podolskim. Dziś będzie trzymał za niego kciuki. Niemcy grają z Argentyną.
To chyba dwie najładniej grające do tej pory na mistrzostwach świata w RPA drużyny. Sympatie kibiców w Polsce są podzielone. Powodów, by trzymać kciuki za jednymi bądź drugimi, jest wiele. - Ja oczywiście kibicuję Niemcom - mówi Daniel Sikorski. - Grałem w tym kraju i znam kilku chłopaków z reprezentacji - wyjaśnia mający polskie korzenie Austriak.

Jednym z reprezentantów National Elf, którego Sikorski zna, jest Lukas Podolski, czyli popularny Poldi. - Łukasz jest moim przyjacielem, znamy się bardzo dobrze i często ze sobą rozmawiamy. Ostatnio kontaktowaliśmy się, gdy podpisywałem kontrakt z Górnikiem. Poldi był już wtedy w RPA i mówił, że Niemcy chcą sięgnąć po puchar - uśmiecha się nowy piłkarz "Trójkolorowych".
 
Podolski, który do Niemiec z Polski wyjechał w wieku kilku lat, nie ukrywa sympatii do klubu z Zabrza. Górnikowi wysłał nawet sms-a z gratulacjami, gdy ten awansował do ekstraklasy. Sam twierdzi, że w przyszłości chciałby zagrać na Roosevelta. - On cały czas o tym powtarza. I z tego, co wiem, bierze taką opcję pod uwagę na poważnie. Chciałbym z nim zagrać w Zabrzu - nie ukrywa Sikorski. - Jeżeli powstanie nowoczesny stadion, to wówczas będzie łatwiej o ściągnięcie Łukasza - wskazuje były zawodnik Bayernu Monachium.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również