Trzy tygodnie zaplanowane. Co będzie później?
10.01.2017
"Trójkolorowi" przez pierwszy tydzień przygotowań mają do dyspozycji halę MOSiR-u oraz boisko Walki Makoszowy. To, gdzie w danym dniu zabrzanie będą trenować, zależy w dużej mierze od pogody, która na początku roku nie rozpieszcza. Duże mrozy utrudniają rozpisywanie zajęć. Pod koniec poprzedniego tygodnia brano pod uwagę, by to właśnie na obiekcie przy ulicy Jaskółczej zainaugurować treningi. Ostatecznie Górnik zaczął w hali przy ulicy Matejki.
- W czwartek, gdy wszystko planowaliśmy, w Zabrzu była temperatura na poziomie -2/-4 stopni. Teraz jest -9 - wyjaśnia trener Marcin Brosz. - Słowa uznania dla wszystkich, którzy dbają o to, żebyśmy mieli warunki najlepsze z możliwych. Na Walce jest ściągany śnieg, hala jest przygotowana. W zależności od temperatury będziemy korzystać z jednego z tych obiektów - dodaje. Na szczęście wkrótce mrozy mają ustąpić.
W sobotę Górnik wybiera się do Kravare, gdzie obecnie przebywa Piast Gliwice. Sztab szkoleniowy zaplanował, że w Czechach zawodnicy będą trenować dwa razy dziennie. Na koniec zgrupowania odbędzie się sparing z Banikiem Ostrawa. Gdzie? To zależy... od pogody. - Umówiłem się z trenerem, że w zależności od warunków dobierzemy miejsce i godzinę rozegrania meczu. Jeśli będzie zimniej - to zagramy nieco później, żeby gra przyniosła zarówno nam, jak i przeciwnikowi jak najwięcej korzyści - tłumaczy trener 14-krotnego mistrza Polski. Pod uwagę brane są dwa obiekty.
Kto pojedzie na obóz? Kadra zostanie ustalona tuż przed wyjazdem. O miejsce w składzie walczy kilku testowanych graczy. - Większość z nich jest z nami od pewnego czasu. Po ostatnim pojedynku ligowym w 2016 roku rozegraliśmy spotkanie, w którym daliśmy szansę zawodnikom z rezerw i z niższych lig. Z tego wyłoniliśmy trzech piłkarzy. Teraz jest z nami dwóch z nich, trzeci dojedzie. Plan jest taki, że trenują z nami do końca tygodnia, a w sobotę wezmą udział w meczu kontrolnym - wyjaśnia Brosz.
Ze wspomnianego spotkania zawodników z niższych lig przebił się Grzegorz Mazurek z Piasta Żmigród. Z drużyny z Centralnej Ligi Juniorów są Jakub Szymański, Filip Żagiel i Andrzej Trubeha. Dwóch piłkarzy przyjechało ze Stanów Zjednoczonych - David Pedowski i Daniel Dąbrowski. W ostatnich dniach głośno jest o Tadeuszu Urbainczyku, który jesienią strzelił 27 bramek dla Odry Miasteczko Śląskie.
- Jego życiorys jest pełen wzlotów i upadków. Przez swoją pracę w ostatnim półroczu zasłużył na szansę. Mu mu ją dajemy. Teraz wszystko jet w jego nogach i umiejętnościach. Liczymy, że dorósł do tego, by wygrać tu rywalizację - mówi Brosz o Urbainczyku. Mecz z Banikiem będzie zwieńczeniem dla testowanych graczy.
Po powrocie z Kravare Górnik ponownie ma trenować w Zabrzu. Na 27 stycznia zaplanowany jest mecz z FC Zlin, a na 31 stycznia z MFK Zemplin Michalovce. Co dalej? Kolejne sparingi odbędą się 4 (Slezsky FC Opawa) i 25 lutego (Fotbal Trinec). Chciano zorganizować też drugi obóz, jednak jak na razie nie ma konkretów. - Na ten moment koncentrujemy się na trzech najbliższych tygodniach, które mamy zaplanowane. Później? Zobaczymy. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze - komentuje szkoleniowiec.
- W czwartek, gdy wszystko planowaliśmy, w Zabrzu była temperatura na poziomie -2/-4 stopni. Teraz jest -9 - wyjaśnia trener Marcin Brosz. - Słowa uznania dla wszystkich, którzy dbają o to, żebyśmy mieli warunki najlepsze z możliwych. Na Walce jest ściągany śnieg, hala jest przygotowana. W zależności od temperatury będziemy korzystać z jednego z tych obiektów - dodaje. Na szczęście wkrótce mrozy mają ustąpić.
W sobotę Górnik wybiera się do Kravare, gdzie obecnie przebywa Piast Gliwice. Sztab szkoleniowy zaplanował, że w Czechach zawodnicy będą trenować dwa razy dziennie. Na koniec zgrupowania odbędzie się sparing z Banikiem Ostrawa. Gdzie? To zależy... od pogody. - Umówiłem się z trenerem, że w zależności od warunków dobierzemy miejsce i godzinę rozegrania meczu. Jeśli będzie zimniej - to zagramy nieco później, żeby gra przyniosła zarówno nam, jak i przeciwnikowi jak najwięcej korzyści - tłumaczy trener 14-krotnego mistrza Polski. Pod uwagę brane są dwa obiekty.
Kto pojedzie na obóz? Kadra zostanie ustalona tuż przed wyjazdem. O miejsce w składzie walczy kilku testowanych graczy. - Większość z nich jest z nami od pewnego czasu. Po ostatnim pojedynku ligowym w 2016 roku rozegraliśmy spotkanie, w którym daliśmy szansę zawodnikom z rezerw i z niższych lig. Z tego wyłoniliśmy trzech piłkarzy. Teraz jest z nami dwóch z nich, trzeci dojedzie. Plan jest taki, że trenują z nami do końca tygodnia, a w sobotę wezmą udział w meczu kontrolnym - wyjaśnia Brosz.
Ze wspomnianego spotkania zawodników z niższych lig przebił się Grzegorz Mazurek z Piasta Żmigród. Z drużyny z Centralnej Ligi Juniorów są Jakub Szymański, Filip Żagiel i Andrzej Trubeha. Dwóch piłkarzy przyjechało ze Stanów Zjednoczonych - David Pedowski i Daniel Dąbrowski. W ostatnich dniach głośno jest o Tadeuszu Urbainczyku, który jesienią strzelił 27 bramek dla Odry Miasteczko Śląskie.
- Jego życiorys jest pełen wzlotów i upadków. Przez swoją pracę w ostatnim półroczu zasłużył na szansę. Mu mu ją dajemy. Teraz wszystko jet w jego nogach i umiejętnościach. Liczymy, że dorósł do tego, by wygrać tu rywalizację - mówi Brosz o Urbainczyku. Mecz z Banikiem będzie zwieńczeniem dla testowanych graczy.
Po powrocie z Kravare Górnik ponownie ma trenować w Zabrzu. Na 27 stycznia zaplanowany jest mecz z FC Zlin, a na 31 stycznia z MFK Zemplin Michalovce. Co dalej? Kolejne sparingi odbędą się 4 (Slezsky FC Opawa) i 25 lutego (Fotbal Trinec). Chciano zorganizować też drugi obóz, jednak jak na razie nie ma konkretów. - Na ten moment koncentrujemy się na trzech najbliższych tygodniach, które mamy zaplanowane. Później? Zobaczymy. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze - komentuje szkoleniowiec.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów