Trzy punkty dla Ruchu! Derby znowu dla "Niebieskich"
29.10.2017
Gosci napoczęli gracze kojarzeni głównie z defensywą. Najpierw z 25 metra uderzał Miłosz Trojak, a Tobiasz Weinzettel sparował piłkę na rzut rożny. Po kornerze był już jednak bez szans, wobec silnego uderzenia Marcina Kowalczyka, który mimo dość ostrego kąta zmieścił piłkę w siatce Odry.
Libor Hrdlicka, który wobec kontuzji Nikołaja Bankowa stanął między słupkami bramki "Niebieskich" w pierwszej połowie nie miał zbyt wiele pracy. Więcej działo się w okolicach szesnastki chorzowian, skąd efektownych wolei po wrzutkach z lewej strony próbowali Miłosz Przybecki, a potem Giacomo Mello. Sporo z dalszej odległości strzelał też Miłosz Trojak, ale albo piłka leciała obok słupka albo grzęzła w nogach defensorów z Opola.
Na drugą część meczu trener Mirosław Smyła wpuścił aż dwóch świeżych zawodników. Na murawie znaleźli się Szymon Skrzypczak i Gabriel Nowak, ale pierwszy po zmianie stron błysnął Vilim Posinković z Ruchu, który oddał kąśliwy strzał, zmuszając do efektownej parady Weinzettela. Chorzowianie zdawali się kontrolować grę, trzymali ją z dala od własnej bramki, ale dwukrotnie pozwolili stworzyć rywalowi zagrozenie we własnej szesnastki. Najpierw z błędu Matuesza Hołowni próbował skorzystać Nowak, ale jego uderzenie odbił przed siebie Hrdlicka, a stojący w pobliżu Szymon Skrzypczak był zbyt daleko od piłki by próbować dobitki. W 63. minucie Słowak był już jednak bez szans - zbyt krótko wybijana przez defensorów Ruchu piłka trafiła pod nogi Jakuba Habusty, a ten precyzyjnym i silnym uderzeniem zza pola karnego doprowadził do wyrównania.
Oba zespoły próbowały korzystać z warunków panujących w niedzielę nad stadionem przy Cichej. Padający deszcz sprawiał, że raz jedni, raz drudzy szukali okazji strzałami z dalszych odległości. Po stronie Ruchu próbowali Trojak i Posinkovic, po stronie Odry groźnie uderzał zwłaszcza Łukasz Winiarczyk.
Ostatni kwadrans chorzowianie grali z przewagą jednego gracza po dwóch żółtych kartkach dla Martina Barana. Trener Juan Ramon Rocha wpuścił na boisko 17-letniego Artura Balickiego, który wraz kolegami szybko wykorzystał ubytek w składzie przeciwników. Kolejny rzut rożny, tym razem egzekwowany przez Brazylijczyka Mello i piłka po uderzeniu Bojana Markovicia zatrzepotała w siatce opolan. Gości kapitalnym uderzeniem w samej końcówce dobił jeszcze wprowadzony chwilę wcześsniej Bartosz Nowak i chorzowianie sięgnęli po kolejny już komplet punktów!
Libor Hrdlicka, który wobec kontuzji Nikołaja Bankowa stanął między słupkami bramki "Niebieskich" w pierwszej połowie nie miał zbyt wiele pracy. Więcej działo się w okolicach szesnastki chorzowian, skąd efektownych wolei po wrzutkach z lewej strony próbowali Miłosz Przybecki, a potem Giacomo Mello. Sporo z dalszej odległości strzelał też Miłosz Trojak, ale albo piłka leciała obok słupka albo grzęzła w nogach defensorów z Opola.
Na drugą część meczu trener Mirosław Smyła wpuścił aż dwóch świeżych zawodników. Na murawie znaleźli się Szymon Skrzypczak i Gabriel Nowak, ale pierwszy po zmianie stron błysnął Vilim Posinković z Ruchu, który oddał kąśliwy strzał, zmuszając do efektownej parady Weinzettela. Chorzowianie zdawali się kontrolować grę, trzymali ją z dala od własnej bramki, ale dwukrotnie pozwolili stworzyć rywalowi zagrozenie we własnej szesnastki. Najpierw z błędu Matuesza Hołowni próbował skorzystać Nowak, ale jego uderzenie odbił przed siebie Hrdlicka, a stojący w pobliżu Szymon Skrzypczak był zbyt daleko od piłki by próbować dobitki. W 63. minucie Słowak był już jednak bez szans - zbyt krótko wybijana przez defensorów Ruchu piłka trafiła pod nogi Jakuba Habusty, a ten precyzyjnym i silnym uderzeniem zza pola karnego doprowadził do wyrównania.
Oba zespoły próbowały korzystać z warunków panujących w niedzielę nad stadionem przy Cichej. Padający deszcz sprawiał, że raz jedni, raz drudzy szukali okazji strzałami z dalszych odległości. Po stronie Ruchu próbowali Trojak i Posinkovic, po stronie Odry groźnie uderzał zwłaszcza Łukasz Winiarczyk.
Ostatni kwadrans chorzowianie grali z przewagą jednego gracza po dwóch żółtych kartkach dla Martina Barana. Trener Juan Ramon Rocha wpuścił na boisko 17-letniego Artura Balickiego, który wraz kolegami szybko wykorzystał ubytek w składzie przeciwników. Kolejny rzut rożny, tym razem egzekwowany przez Brazylijczyka Mello i piłka po uderzeniu Bojana Markovicia zatrzepotała w siatce opolan. Gości kapitalnym uderzeniem w samej końcówce dobił jeszcze wprowadzony chwilę wcześsniej Bartosz Nowak i chorzowianie sięgnęli po kolejny już komplet punktów!
Ruch Chorzów - Odra Opole 3:1 (1:0)
1:0 - Marcin Kowalczyk 11'
1:1 - Jakub Habusta 63'
2:1 - Bojan Marković 81'
3:1 - Bartosz Nowak 90'
Ruch: Hrdlicka - Villafane, Kowalczyk, Marković, Hołownia - Przybecki, Trojak, Urbańczyk, Zawal (75' Balicki), Mello (90' Komarnicki) - Posinković (89' Nowak). Trener: Juan Ramon Rocha.
Odra: Weinzettel - Brusiło, Bodzioch, Baran, Winiarczyk - Maćczak, Wepa (46' Nowak), Habusta, Niziołek, Wodecki (79' Cverna) - Gancarczyk (46' Skrzypczak). Trener: Mirosław Smyła.
Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec)
Żółte kartki: Mello (Ruch), Baran (Odra)
Czerwona karta: Martin Baran (77' druga żółta)
Widzów: 5427
Polecane
I liga