"Trzeba podziękować chłopakom za to spotkanie, bo walczyli do końca"

05.08.2012
- Z przebiegu gry remis na pewno zasłużony, ale gdy do 79. minuty prowadzi się 1-0, to zawsze oddanie tego zwycięstwa w końcówce boli - powiedział po meczu z Kolejarzem Stróże Piotr Mandrysz.
- Wiedzieliśmy, że stróżanie więcej punktów zdobywają na wyjeździe, stąd też musieliśmy na to uważać. Szkoda szansy Jakuba Bąka, bo gdyby zachował zimną krew, to po pierwszej połowie moglibyśmy prowadzić - skomentował szkoleniowiec. - W sytuacji straty bramki trochę zaszwankowała komunikacja, ale pamiętajmy, że ta drużyna cały czas dociera się. Trzeba jednak podziękować chłopakom za to spotkanie, bo walczyli do końca - dodał.

O straconą bramkę miał pretensje trener Kolejarza Stróże. Dlaczego? - Bo strzelił ją jeden z niższych piłkarzy w tyskiej drużynie - Mateusz Bukowiec. Cieszę się jednak, że później ruszyliśmy do przodu, i przy tak ciężkiej pogodzie zdołaliśmy wykrzesać resztki sił. Jak to się mówi przytłamsiliśmy rywala, czego efektem był gol wyrównujący. Bardzo dobrą zmianę dał Krzysztof Gajtkowski, bo to właśnie on zainicjował akcję bramkową. Z wyniku osiągniętego na wyjeździe jestem zadowolony, ale jakościowo to spotkanie rozczarowało - przyznał Przemysław Cecherz.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również