"Trenerowi Nawałce zdarzało się ustawiać mnie do pionu"

05.11.2013
- Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że będę brany pod uwagę w kontekście reprezentacji, to bym się uśmiał - przyznaje Rafał Kosznik, lewy obrońca Górnika Zabrze.
Wiele wskazuje na to, że Kosznik może być jednym z debiutantów, których powoła do kadry nowy selekcjoner Adam Nawałka. - Czytam doniesienia mediów, ale na razie koncentruję się na dobrych występach w Górniku. Przyjechaliśmy do Poznania, aby wygrać. Pierwszą połowę zagraliśmy koncertowo i mieliśmy okazje, żeby prowadzić jeszcze wyżej. Po przerwie Lechowi udało się to, czego my nie potrafiliśmy w pierwszej połowie. Miał trzy okazje i strzelił trzy bramki - mówi Kosznik.

Niezależnie od porażki, trudno nie zauważyć jak wielki krok do przodu zrobił w ciągu roku nie taki już młody zawodnik. Rok temu był w dolnej części tabeli I ligi w Warcie Poznań, a teraz jest brany pod uwagę w kontekście reprezentacji. - Gdyby ktoś mi to powiedział 12 miesięcy temu, to bym się uśmiał. Poczekajmy jednak. Naprawdę skupiam się na Górniku. Za chwilę czeka nas mecz z Wisłą Kraków. Za dużo zrobiliśmy dobrego tej jesieni, żeby w końcówce to wszystko stracić - podkreśla.

A jakim jego zdaniem człowiekiem jest Adam Nawałka? - To odpowiedni człowiek na właściwym miejscu. Ma  wielką charyzmę, swoje zasady i ich się trzyma. W swoją pracę wkłada całe serce i to widać na treningach, które są zaplanowane od początku do końca. Nie ma miejsca na prowizorkę. Każdy szczegół jest dopracowany. Na początku przygody w Górniku zdarzało się, że trener ustawiał mnie do pionu. Ostatnio? Nie pamiętam - opowiada lewy obrońca.
źródło: Sport

Przeczytaj również