Trener Zagłębia Sosnowiec dotrzymał słowa. "Praca zawsze przynosi wynik"
03.05.2013
Trener Zagłębia rozpoczął konferencję od przytoczenia anegdotki. Ryszard Wieczorek, po spotkaniu sosnowiczan z Chojniczanką Chojnice (0-2), zapytał dlaczego wyszło tak słabo. Co odpowiedział Kmieć? - Odbijemy sobie na ROW-ie Rybnik - uśmiechnął się opiekun sosnowiczan.
- Jeszcze dwa lata temu, trener Zagłębia mówił, że ci chłopcy nie nadają się na II ligę, nie są wstanie jej utrzymać. Później przyszedł trener Jerzy Wyrobek, który z łatwością utrzymał ten zespół, a mi się udaje kontynuować pracę z tymi chłopakami i mamy dobre wyniki. Mam ogromny szacunek do nich i do ich pracy. Są to chłopcy uczciwi i wiarygodni w tym co robią i w tym co mówią. Praca zawsze przynosi wynik czy on przyjdzie wcześniej, czy później, zawsze przyjdzie. My mamy to szczęście, że szybko przyszedł. Mamy świadomość tego, że jeszcze nic wielkiego nie zrobiliśmy, nie osiągnęliśmy, ale jeszcze nic nie zepsuliśmy - powiedział Kmieć.
- Muszę pochwalić zespół, gdyż dobrze zareagowaliśmy po ostatnich stratach punktów. Jeszcze lepiej to wyglądało, gdy graliśmy w dziesięciu, zespół pod względem organizacji gry wrócił na właściwe tory. Z jednej strony muszę pochwalić zespół za serce i zaangażowanie, gdyż gra w dziesiątkę nie jest łatwa. Warunki atmosferyczne były dla nas dużym utrudnieniem, kolejnym utrudnieniem była szybko stracona bramka - ocenił spotkanie trener ROW-u Rybnik.
Wieczorek wypowiedział się także na temat czerwonej kartki dla Sławomira Szarego. - Moim zdaniem ta czerwona kartka była wątpliwa, sędzia powinien ocenić, że była kałuża wody, piłka była z boku pola karnego, Grolik zdążyłby z asekuracją, wielu sędziów zinterpretowałby to tylko żółtą kartką. Po tym zaczęliśmy grać w piłkę. Zabrakło nam trochę fartu, ale jak będziemy tak podchodzić do kolejnych spotkań, to szybko wrócimy na odpowiednie tory, gdyż dziś to pokazaliśmy, ten zespół stać na to, wytrzyma ciśnienie - stwierdził.
- Jeszcze dwa lata temu, trener Zagłębia mówił, że ci chłopcy nie nadają się na II ligę, nie są wstanie jej utrzymać. Później przyszedł trener Jerzy Wyrobek, który z łatwością utrzymał ten zespół, a mi się udaje kontynuować pracę z tymi chłopakami i mamy dobre wyniki. Mam ogromny szacunek do nich i do ich pracy. Są to chłopcy uczciwi i wiarygodni w tym co robią i w tym co mówią. Praca zawsze przynosi wynik czy on przyjdzie wcześniej, czy później, zawsze przyjdzie. My mamy to szczęście, że szybko przyszedł. Mamy świadomość tego, że jeszcze nic wielkiego nie zrobiliśmy, nie osiągnęliśmy, ale jeszcze nic nie zepsuliśmy - powiedział Kmieć.
- Muszę pochwalić zespół, gdyż dobrze zareagowaliśmy po ostatnich stratach punktów. Jeszcze lepiej to wyglądało, gdy graliśmy w dziesięciu, zespół pod względem organizacji gry wrócił na właściwe tory. Z jednej strony muszę pochwalić zespół za serce i zaangażowanie, gdyż gra w dziesiątkę nie jest łatwa. Warunki atmosferyczne były dla nas dużym utrudnieniem, kolejnym utrudnieniem była szybko stracona bramka - ocenił spotkanie trener ROW-u Rybnik.
Wieczorek wypowiedział się także na temat czerwonej kartki dla Sławomira Szarego. - Moim zdaniem ta czerwona kartka była wątpliwa, sędzia powinien ocenić, że była kałuża wody, piłka była z boku pola karnego, Grolik zdążyłby z asekuracją, wielu sędziów zinterpretowałby to tylko żółtą kartką. Po tym zaczęliśmy grać w piłkę. Zabrakło nam trochę fartu, ale jak będziemy tak podchodzić do kolejnych spotkań, to szybko wrócimy na odpowiednie tory, gdyż dziś to pokazaliśmy, ten zespół stać na to, wytrzyma ciśnienie - stwierdził.
Polecane
II liga