Trener Wisły: Nawałka podchodzi do meczów z nami ambicjonalnie

30.11.2012
- Relacje z trenerem Adamem Nawałką jako zawodnik miałem bardzo dobre i myślę, że to się nie zmieniło - mówi Tomasz Kulawik, szkoleniowiec Wisły Kraków, przed jutrzejszym meczem z Górnikiem Zabrze.
Spotkanie, które zostanie rozegrane w Krakowie, niesie ze sobą pełno podtekstów. Pierwszy - Kulawik był piłkarzem Wisły, gdy Nawałka ją trenował. - Jako zawodnik miałem z nim bardzo dobre relacje i myślę, że to się nie zmieniło. Zawsze był typem taktyka, który chciał mieć przede wszystkim drużynę poukładaną od tyłu. On podchodzi do meczów z "Białą Gwiazdą" ambicjonalnie i przekazuje to swoim piłkarzom, dlatego to są zawsze ciężkie spotkania. To typowe mecze walki - stwierdza trener Wisły.

Podtekst drugi - Daniel Sikorski. Wyszydzany ostatnio przez krakowskich kibiców napastnik w Zabrzu prezentował się całkiem przyzwoicie. - Nagonka jest motywująca, co dobrze pokazuje przykład Daniela. Był pod dużą presją, a w Chorzowie pokazał, że można na niego liczyć. Dał nam jakość w drugiej połowie - mówi o piłkarzu, który zaliczył asystę w niedzielnym meczu z Ruchem. - Zresztą bodaj ostatni raz Sikorski strzelił dwa gole w ekstraklasie w meczu Wisły z Górnikiem. Wtedy trafiał dla zabrzan, liczę, że teraz się to odwróci - uśmiecha się szkoleniowiec krakowian.

Podtekst trzeci - Krzysztof Mączyński, Aleksander Kwiek, Bartosz Iwan. Wszyscy ci pomocnicy Górnika swego czasu próbowali się przebić do jedenastki Wisły Kraków, jednak żaden z nich przy Reymonta kariery nie zrobił. - Wtedy były inne realia. Wisła miała zdecydowanie mocniejszy skład i chcąc grać w ekstraklasie, trzeba było odejść gdzie indziej. Oni też podejdą do tego ambicjonalnie, będą się chcieli pokazać publiczności. Czy chciałbym ich mieć teraz w drużynie? Myślę, że tak... - nie ukrywa Kulawik.

Jego zespół jest ostatnio w dobrych nastrojach, bo mimo przeciętnej gry zdobył sześć punktów w starciach z mistrzem i wicemistrzem Polski, co pozwoliło odskoczyć z dołu do środka tabeli. - Zmieniło się przez to trochę w szatni. Te sześć punktów daje nam ten atut, że piłkarze wychodzą na mecze i treningi bardziej rozluźnieni, są uśmiechnięci i chcą tworzyć drużynę. Zmiany w składzie jednak będą, bo wraca do gry Gordan Bunoza, który jest w dobrej dyspozycji i trzeba go wykorzystać. Ale tych roszad za dużo nie będzie - zdradza.

Jutro nie zagra na pewno Ivica Iliev, a prawdopodobnie nie wystąpią też Arkadiusz Głowacki i Cwetan Genkow. Kulawik tym bardziej spodziewa się więc ciężkiego meczu. - Górnik grał wcześniej w tej rundzie najlepszą piłkę w Polsce. Czy u siebie, czy na wyjazdach, robili swoje. Słabiej grają jednak pierwsze połowy i to zamierzamy wykorzystać - kończy trener krakowian.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również