Trener Widzewa Łódź: Musimy uważać na drugą linię Górnika

10.08.2013
Górnik Zabrze nie wygrał w Łodzi z Widzewem od 2004 roku. Forma "Trójkolorowych" na początku sezonu jest jednak wysoka i gospodarze mają się czego obawiać.
Trener Widzewa Łódź chwali dzisiejszego rywala. - Z pewnością znowu fajnie wystartowali. I potrafili dobrze wkomponować w drużynę zawodników pozyskanych latem. Musimy uważać na ich drugą linię, która w tej chwili jest formacją wiodącą. Widać też dobrą robotę trenera Adama Nawałki, który w tym klubie pracuje od 2009 roku - mówi o zabrzanach Radosław Mroczkowski.

W poprzednim sezonie łodzianie mieli problemy z upilnowaniem zawodników Górnika przy stałych fragmentach gry. To właśnie po nich gole zdobywali Adam Danch i Oleksandr Szeweluchin. - Może być różnie, bo przecież mecze nie są podobne do siebie. Z pewnością podczas odprawy ten aspekt błędów przy stałych fragmentach gry będziemy brali pod uwagę. Spodziewam się, że i nasi obrońcy będą potrafili zagrozić bramce rywala. Ostatnio Thomas Phibel był przecież bliski zdobycia gola - komentuje Mroczkowski.
źródło: widzewiak.pl

Przeczytaj również