Trener tyszan: Znam Malickiego od dawna. Chodził do klasy z moim synem
19.09.2011
- Znam go jeszcze z Gwarka Zabrze, gdzie uczęszczał do klasy razem z moim synem. Pamiętam, że gra głową zawsze była jego atutem. By jednak mógł zrobić z niego pożytek, musi być obsługiwany przez partnerów. Napastnik żyje przecież z podań - podkreśla Mandrysz.
- To był dla nas ciężki mecz. Środowe zwycięstwo z Kluczborkiem kosztowało drużynę wiele zdrowia i zawodnicy czuli to w nogach. Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Tur do tej pory stracił przecież w pięciu meczach tylko dwa gole, nastawiając się na obronę i kontry. To się potwierdziło. Wyjazdy nam się w tym sezonie układają. Pięć meczów, 11 punktów... Chciałoby się mieć podobny bilans w Jaworznie - wzdycha trener II-ligowca.
- To był dla nas ciężki mecz. Środowe zwycięstwo z Kluczborkiem kosztowało drużynę wiele zdrowia i zawodnicy czuli to w nogach. Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Tur do tej pory stracił przecież w pięciu meczach tylko dwa gole, nastawiając się na obronę i kontry. To się potwierdziło. Wyjazdy nam się w tym sezonie układają. Pięć meczów, 11 punktów... Chciałoby się mieć podobny bilans w Jaworznie - wzdycha trener II-ligowca.
Polecane
II liga