Trener tyszan po wygranej 4-1: Było trochę mankamentów...

29.07.2012
W ostatnim sparingu przed startem I ligi, GKS Tychy pokonał 4-1 Górnik Wesoła. Piotr Mandrysz, trener beniaminka I ligi nie był jednak w stu procentach usatysfakcjonowany grą swojej drużyny.
- Patrząc na wynik spotkania z Górnikiem Wesoła, można by rzec, że wszystko wyglądało dobrze, ale na pewno jest kilka mankamentów, nad którymi musimy popracować jeszcze przed pierwszym meczem ligowym z Kolejarzem Stróże. Brawo dla chłopaków za walkę i strzelone gole, co przy panujących warunkach atmosferycznych nie było takie łatwe - mówi.

Testowaliśmy dzisiaj dwa ustawienia. W pierwszej połowie zagraliśmy naszym tradycyjnym 4-2-3-1, natomiast w drugiej części wyszliśmy w systemie 4-4-2. Nie można powiedzieć, że któraś z tych formacji była gorsza, a któraś lepsza. Zarówno z jednym napastnikiem w ataku, jak i dwoma, mieliśmy różne momenty w grze - i słabsze, i lepsze - dodaje Mandrysz.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również