Trener tyszan chce byłych piłkarzy Podbeskidzia i Rozwoju. Kogo jeszcze?

11.07.2013
Po wczorajszym wysoko przegranym sparingu ze Zniczem Pruszków, Tomasz Fornalik, trener tyszan, nie mógł być zadowolony. Kilku zawodników już go jednak przekonało. Są znani w naszym regionie.
- Popełniliśmy błędy, które nie mogą się przydarzyć. I nie były to błędy indywidualne, ale w ustawieniu formacji, bo nie tylko obrona, ale i pomoc się nie popisały. Cieszę się, że do drużyny wrócił Piotr Misztal, choć przepuścił wszystkie gole. Jest już z nami i będzie mógł się skupić na treningach. To samo dotyczy Mateusza Mączyńskiego. Z nowych zawodników, których oglądałem, chcę jeszcze sprawdzić Marcela Gąsiora. W kwestii Szymona Sadowskiego moje zdanie jest pozytywne, a reszta należy do działaczy. Chciałbym też, żeby zostali z nami Dawid Dzięgielewski i Wojciech Król - mówi Fornalik. Ten ostatni grał wcześniej w Rozwoju Katowice, Dzięgielewski występował w MKS-ie Kutno, a Sadowski w Concordii Elbląg.

- Do tej młodzieżowej ekipy przymierzam ponadto Piotra Komana, ale musi dojść do swojej normalnej formy, bo znam jego piłkarską wartość i wiem, że ma trochę zaległości - dodaje trener tyszan. Koman przez większość kariery grał w Podbeskidziu Bielsko-Biała, a minione pół roku spędził w Okocimskim Brzesko.
źródło: Sport

Przeczytaj również