Trener Śląska Wrocław w przerwie chciał zmienić... połowę drużyny

31.07.2011
- Żeby wygrać z taką drużyną jak Śląsk, trzeba strzelić drugą bramkę - powiedział po meczu we Wrocławiu Adam Nawałka. Trener Orest Lenczyk miał pretensje do swoich graczy o pierwszą połowę.
- Być może zabrzmi to arogancko, ale chcieliśmy zdobyć trzy punkty. Plan się nie powiódł, ale z remisu też jesteśmy zadowoleni - dodał szkoleniowiec Górnika. - W drugiej połowie Śląsk przejął kontrolę. Długimi wrzutkami starał się doprowadzić do zamieszania w polu karnym i po takiej akcji straciliśmy bramkę - stwierdził Nawałka.

Trochę mniej z podziału punktów zadowolony był opiekun Śląska, Orest Lenczyk. - Ten mecz rozegraliśmy w dwóch odsłonach. Pierwsza połowa była kiepska. W szatni miałem problem, bo do zmiany nadawało się pięciu, sześciu zawodników. Wyszło na to, że dokonane roszady w drugiej połowie były udane. Wniosek z tego taki, że od pierwszej minuty nie wystąpiliśmy w najsilniejszym składzie - uznał szkoleniowiec.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również